Zanim wyszedł z pokoju, potrząsnął butelką. Jeszcze była prawie pełna. A wiec to był wydatek, który szybko się spłaci. Zanim się skończy, wiele osób zapłaci mu za różne rzeczy!

Kiedy przechodził, Cyganka stała przed swoim obdrapanym sklepem. Uśmiech pojawił się na jej twarzy, ale nagle zniknął i zastąpiło go przekleństwo, po którym dzieci uciekły do środka. Cofając się do sklepu, zatkała sobie nos i krzyknęła za nim ponuro:

— Za dużo! Nie bierz wszystkiego naraz! W pośpiechu niedbale machnął w jej stronę.

— Nie wziąłem wszystkiego. Jeszcze dużo zostało!

Pociąg był zatłoczony, ale z peronu zobaczył przez okno wolne miejsce. Wepchnął się w kłąb ludzi zebranych wokół drzwi i dosłownie rozsunął ich na boki. Wskoczył lekko do pociągu, niemal śpiewając z zadowolenia i wiary w siebie, odepchnął dwie dosyć stanowcze panie, ze znawstwem kopnął starszego pana w łydkę, żeby odwrócić jego uwagę i już opadł na siedzenie, gdy pociąg ruszył. Szarpniecie sprawiło, że stracił równowagę, co pozwoliło dwudziestoparoletniej panience o lalkowatej twarzy — bezczelnej konkurentce — wśliznąć się pod tylną część jego ciała. Kiedy wyprostował się i odwrócił, ona — już zadowolona z siebie — rozciągała w uśmiechu małe lecz mocno czerwone usta.

Jeśli człowiek dojeżdżający stale koleją podziemną czegoś się uczy, to tego, że niezbadane są wyroki boskie — pozwalające jednym siedzieć, podczas gdy drudzy zawsze podróżują na stojąco. Irving Bommer chwycił się poprzeczki nad głową, dostosowując się do twardych praw popytu i podaży.

Dziewczyna skrzywiła się, jakby miała zaraz się rozpłakać. Potrząsnęła spazmatycznie głową i spojrzała na niego, zagryzając wargi. Oddychała głośno. Nagle wstała i pokazała swoje miejsce dworskim gestem.

— Proszę usiąść — poprosiła głosem wręcz opływającym mlekiem i miodem. — Musi pan być zmęczony.

Irving Bommer usiadł w pełni świadomy, że głowy pasażerów zwracają się w ich stronę. Jego sąsiadka, dosyć pulchna dziewiętnastolatka, zaczęła pociągać nosem i powoli, jakby nie dowierzając, przesunęła błyszczący wzrok z kart historycznej powieście na jego twarz.



11 из 20