
Nie chcę powiedzieć, że czytałem tę książkę, kiedy miałem sześć lat. Znajdowała się ona u nas w domu przez długie lata. Zagarnął ją mój brat Frank ze względu na sprośne fragmenty. Frank chował ją w «sejfie» w swojej sypialni. W rzeczywistości nie był to żaden sejf, lecz po prostu stary otwór wentylacyjny z blaszanym wieczkiem. Frank i ja, kiedy byliśmy chłopcami, czytaliśmy opisy orgii chyba tysiące razy. Mieliśmy tę książkę przez lata, aż wreszcie znalazła ją Angela. Przeczytała i orzekła, że to brudy i zgnilizna. Spaliła ją razem ze sznurkiem. Angela zastępowała Frankowi i mnie matkę, bo nasza prawdziwa matka umarła przy moim urodzeniu.
Jestem prawie pewien, że ojciec wcale nie czytał tej książki. Myślę, że w całym swoim życiu nie przeczytał żadnej powieści ani nawet opowiadania, w każdym razie od czasu kiedy przestał być chłopcem. Nie czytał również przychodzących do niego listów, gazet ani czasopism. Zapewne musiał czytać masę prasy technicznej, ale prawdę mówiąc nie pamiętam, żeby ojciec czytał cokolwiek.
Jak już powiedziałem, jedyne, co go zainteresowało w tym maszynopisie, to sznurek. Taki już był ojciec. Nikt nie potrafił przewidzieć, co może go zainteresować. W dniu, w którym zrzucono bombę, interesował go sznurek.
