PUSTKA l GŁOSY

Przez następne dwie godziny byłem bardzo zajęty, tak zajęty, że nie pamiętałem ani o ciszy, ani o pustce. Na początek odbyłem naradę z Hansem i Wadikiem. Hansa wyrwałem ze snu, na wpół przytomny stękał i mamrotał coś od rzeczy na temat deszczu i niskiego ciśnienia. Wadika musiałem dłuższy czas zapewniać, że nie żartuję i nie robię z niego balona. To było tym trudniejsze, że bez przerwy dusił mnie nerwowy śmiech. Wreszcie przekonałem go, że bynajmniej nie żarty mi w głowie i że śmieję się z zupełnie innych powodów. Wtedy Wadik również spoważniał i zawiadomił mnie, że u niego także starszy robot co pewien czas spontanicznie przystaje, ale w tym akurat nie ma niczego dziwnego — mechanizmy pracują na granicy dopuszczalnych norm technicznych i nie zdążyły się jeszcze zaakomodować. Być może przyczyna leży w tym strasznym zimnie. Być może, mogłem tak przypuszczać. Prawdę mówiąc liczyłem, że Wadik mi to wyjaśni. Wtedy Wadik wywołał genialną Ninon z EZ-8 i przedyskutowaliśmy tę hipotezę we trójkę, nic nie wymyśliliśmy i genialna Ninon poradziła mi, żebym porozmawiał z głównym inżynierem z Bazy, który zjadł zęby właśnie na robotach budowlanych, i właściwie jest ich twórcą. No, tyle to i ja sam wiedziałem, jednakże wcale mi się nie uśmiechało prosić głównego o konsultację już na trzeci dzień po rozpoczęciu samodzielnej pracy, tym bardziej że mi nie przychodziła do głowy żadna elementarnie sensowna hipoteza.

Krótko mówiąc usiadłem przy swoim pulpicie, rozłożyłem program i zacząłem go sprawdzać — komendę za komendą, grupę za grupą, pole za polem. Trzeba przyznać, że żadnych defektów nie znalazłem. Za tę część programu, którą robiłem sam, gotów byłem i przedtem ręczyć głową, a teraz na dodatek również swoim nieskalanym imieniem. Z polami standardowymi sprawa wyglądała gorzej. Znaczna ich część była mi mało znana, a gdybym zaczął każde standardowe pole kontrolować od początku, cały grafik prac poleciałby do diabła. Dlatego zdecydowałem się na kompromis. Tymczasem wyłączyłem z programu wszystkie pola, które chwilowo nie były potrzebne, uprościłem program do ostatecznych granic, wprowadziłem go do systemu sterującego i już położyłem palec na klawiszu rozruchu, kiedy nagle dotarło do mnie, że od pewnego czasu znowu coś słyszę — coś już zupełnie dziwnego, niepojętego i zdumiewająco znanego.



12 из 150