
Kąt pokoju zajmowały trzy zwykłe stalowe szafki. Nie bardzo tutaj pasowały. Były zbyt biurowe, zbyt natrętne. Osobiście postawiłbym w tym kącie coś bardziej stylowego, na przykład drewnianą gablotkę. No, ale ostatecznie to nie był mój pokój. Byłem tu tylko służbowo, więc czy to będzie szara, stalowa szafka, czy różowiutka szafa grająca, to już nie mój interes.
W ścianie po lewej znajdował się schowek. Świadczyły o tym wmontowane tu wąskie parawanowe drzwi. To wszystko, co można było tutaj znaleźć. Ani zegara, ani telefonu, temperówki czy choćby dzbanka z wodą. Do czego miał służyć ten pokój? Jaką pełnił funkcję? Usiadłem z powrotem na sofie, założyłem nogę na nogę i ziewnąłem.
Dziewczyna zjawiła się po dziesięciu minutach. Nawet nie raczyła na mnie spojrzeć, rozsunęła połowę drzwi do schowka, wyjęła stamtąd jakieś czarne, śliskie przedmioty i przeniosła je w ramionach na stół. Były to kalosze, starannie poskładana peleryna i gogle, jakich używali piloci podczas pierwszej wojny światowej. Co teraz nastąpi?
Dziewczyna powiedziała coś, lecz poruszała ustami zbyt szybko, toteż nie zrozumiałem ani słowa.
– Czy mógłbym prosić nieco wolniej? Nie jestem aż tak biegły w czytaniu z ruchu warg – powiedziałem.
„Proszę włożyć to na ubranie" – powtórzyła powoli, szeroko otwierając usta. O ile to możliwe, nie miałem ochoty ubierać się w pelerynę, ale stawianie oporu wydało mi się równie uciążliwe, toteż bez słowa wykonałem polecenie. Zdjąłem buty do joggingu i włożyłem kalosze. Na sportową koszulę zarzuciłem pelerynę. Peleryna była potwornie ciężka, a kalosze o jeden albo o dwa numery za duże, lecz i to postanowiłem przemilczeć. Dziewczyna schyliła się, żeby zapiąć mi guziki. Było ich w pelerynie aż po kostki. Następnie założyła mi kaptur. Podczas tej operacji końcem nosa dotknąłem niechcący jej gładkiego czoła.
– Wyjątkowo piękny zapach – powiedziałem. Poruszyła wargami, jakby chciała powiedzieć „dziękuję", po czym zapięła zatrzaski kaptura tuż pod moim nosem. Na kaptur założyłem gogle. Wyglądałem teraz jak prawdziwa, wodoszczelna mumia.
