Za fabrykami znajdowała się część mieszkalna dzielnicy. Stały tam stare czteropiętrowe budynki. Początkowo mieściły się w nich ekskluzywne mieszkania bogaczy, ale czasy się zmieniły i do podzielonych na wiele części mieszkań wprowadzili się robotnicy – jak wyjaśniła mi dziewczyna. Teraz lokatorzy tych mieszkań nie byli nawet robotnikami. Niemal wszystkie fabryki zamknięto, a robotnicy, w miarę potrzeb, wykonywali tylko drobne prace na rzecz Miasta. Ojciec dziewczyny był jednym z takich robotników.

Weszliśmy w głąb osiedla tuż za kamiennym mostem przy końcu kanału. Domy połączone były ze sobą korytarzami, które przypominały mosty zwodzone średniowiecznych zamków.

Zbliżała się północ, toteż w żadnym z okien nie dostrzegłem już światła. Pomimo to dziewczyna, jakby bała się wzroku jakiegoś potężnego ptaka, czyhającego na nas w górze, chwyciła mnie za rękę i szybkim krokiem przeprowadziła przez labirynt ulic. Stanąwszy pod dachem jednego z domów, pożegnała mnie.

– Dobranoc – powiedziałem.

Potem sam już wszedłem na Zachodnie Wzgórze i zamknąłem się w swoim pokoju.

Hard-boiled wonderland – czaszka, Lauren Bacall, biblioteka

Wróciłem do domu taksówką. Był już wieczór, kiedy wyszedłem z biura. Pora szczytu, a w dodatku zaczęło kropić. Złapanie taksówki zajęło mi więc sporo czasu. Zresztą zawsze zajmuje mi to dużo czasu. Przepuszczam zwykle co najmniej dwie taksówki. Podobno zdarza się, że po cyfranta, który właśnie wykonał zadanie, przyjeżdża podstawiona przez symbolantów taksówka i wywozi go w nieznanym kierunku. Być może to tylko plotki. Ani mnie, ani nikomu, kogo znam osobiście, nie przytrafiło się coś takiego. Ale nigdy za wiele ostrożności.

Dlatego zazwyczaj poruszam się metrem albo autobusem, ale byłem już tak zmęczony… do tego deszcz i myśl o wieczornym szczycie – wszystko to sprawiło, że zdecydowałem się poczekać choćby dłużej na taksówkę. Kiedy wreszcie wsiadłem do samochodu, byłem już tak śpiący, że niewiele brakowało, a zasnąłbym po drodze. Resztkami sił odpędzałem sen. W domu wyśpię się we własnym łóżku. Nie wolno mi teraz zasnąć. To zbyt niebezpieczne.



60 из 388