Z kolei po Ameryce lepiej nie podróżować w charakterze wysłannika sztabu Światowej Rewolucji, lepiej wcielić się w biznesmena. I lepiej nie udawać Szweda, bo można się łatwo wsypać. Również Włocha, Byle policjant może się okazać Włochem. Udawanie Greka, a tym bardziej Irlandczyka, grozi w każdej chwili zdemaskowaniem. Ale ilu amerykańskich policjantów mówi biegle po bułgarsku? Nawet gdyby trafił się taki okaz, wówczas pan Bejew ma gotowe wytłumaczenie: Jestem Bułgarem, ale rodzice są Rosjanami. Uciekli od przeklętych bolszewików. Ma też w zanadrzu inne fortele…


V

A więc elegancki dżentelmen zapukał w lustrzaną taflę, odźwierny wprawnym ruchem otworzył drzwi, uchylając równocześnie czapki. Dżentelmen wjechał na szóste piętro.

Bardzo lubił te waszyngtońskie piętra i korytarze, umiał należycie docenić marmurowe schody i kute w brązie lichtarze. Świat ogarnęła moda na starożytny Egipt. Oto miał przed sobą niemal wzorcowy przykład tej cudownej architektury: kolumnady jak w świątyniach Asuanu, kute w brązie szerokie liście oraz ludzie z głowami psów. Łagodne światło sączące się z niewidocznego źródła. Wytwornie.

Drzwi się otworzyły i znalazł się w gabinecie, który mógł z powodzeniem uchodzić za salę koronacyjną Ramzesa II.

Zza biurka ruszył mu na spotkanie dobrze zbudowany mężczyzna, wyciągając rękę na powitanie.

W milczeniu wymienili uścisk dłoni. Wysoki urzędnik Kominternu, alias poważany przemysłowiec, alias Chołowanow, znany w wąskich kręgach pod dźwięcznie brzmiącym pseudonimem Gryf, podał gospodarzowi gabinetu swą ozdobną laskę. Ten wziął ją do ręki i uważnie obejrzał gałkę w kształcie lwiej paszczy. Uchylił ukryte w ścianie drzwi, wyjął z garderoby identyczną laskę, porównał, po czym zwrócił laskę Chołowanowowi i gestem zaprosił na fotele.

Nie każdy Amerykanin mówi swobodnie po bułgarsku. Nie każdy Bułgar biegle włada angielskim. Dlatego przeszli na rosyjski. Przybysz bez trudu, a gospodarz uważnie dobierając słowa i zwracając uwagę na prawidłową wymowę.



23 из 237