Schowała do kieszeni pierścionki szwagierki.

– Kim pani jest, madame? - zapytał surowym tonem dżentelmen.

– Lady Autumn Leslie, córka księcia Glenkirk, siostra księcia Lundy, do którego należy ten dom – odparła. – Czy do waszych zasad postępowania należy napadanie na domy spokojnych ludzi, grabież i zabijanie? Kim pan właściwie jest, skoro nie potrafi pan utrzymać swoich ludzi w ryzach? – krzyknęła.

– Sir Simon Bates, madame, do pani usług – odparł, przyglądając się uważniej młodej kobiecie.

Była bardzo piękna, jej ciemne włosy opadały na satynową suknię w kolorze burgunda.

– Co zamierza pan zrobić z tym zwierzęciem? – zapytała.

– Zostanie ukarany. Zapewniam panią, że tak będzie – odparł sir Simon.

– Oko za oko – rzuciła ponuro. – Chcę to zrobić sama, teraz! Proszę mi dać swój pistolet, a sama go zabiję!

– Naprawdę? – zapytał zaskoczony. Dziewczyna z pewnością oszalała. Na pewno nie była zdolna zabić Watkinsa z zimną krwią, ale sir Simon postanowił dać jej pistolet. Pewnie nie umiała nawet wystrzelić. Po chwili, ku jego wielkiemu zdziwieniu, Autumn odbezpieczyła pistolet, przystawiła do czoła żołnierza i zastrzeliła go. – Mój Boże! – jęknął zaskoczony, kiedy spokojnie oddała mu broń.

Ciało Watkinsa z głuchym łoskotem uderzyło o podłogę.

– Sądził pan, że tego nie zrobię? – zapytała cicho.

– Kto nauczył panią strzelać? – zapytał sir Simon, rozbawiony tym, co się stało.

– Mój ojciec, którego wasi ludzie zabili pod Dunbar – odparła chłodno Autumn. – Aresztuje mnie pan? Proszę, nic mnie to nie obchodzi!

– Powinienem – odparł spokojnie sir Simon. – Nie uczynię tego jednak. Jak to pani trafnie powiedziała: oko za oko. Poza tym Watkins nie był nikim ważnym, jedynie mięsem armatnim i tak pewnie niedługo by zginął. Jest jeszcze kwestia pistoletu, który przecież ja pani dałem. Naturalnie nie sądziłem, że zabije pani tego łotra, ale muszę przyjąć odpowiedzialność za jego egzekucję.



20 из 408