Myron kiwnął głową.

Z drugiej strony kortu Duane Richwood posłał im łobuzerski uśmiech. Miał na nosie modne okulary przeciwsłoneczne w jaskrawozielonych oprawkach. Najnowszy model firmy Ray-Ban. Duane nigdy się z nimi nie rozstawał. Stały się nie tylko jego znakiem rozpoznawczym, ale i stylem bycia. Firma Ray-Ban była zadowolona.

Myron i Win siedzieli w jednej z lóż zarezerwowanych dla znakomitości i członków świt zawodników. Podczas większości meczów wszystkie miejsca w lożach były zajęte. Kiedy poprzedniego wieczoru grał Agassi, loża pękała w szwach od jego krewnych, przyjaciół, pieczeniarzy, panienek, gwiazdek filmowych o politycznie poprawnym pochodzeniu i ekstrawaganckich fryzurach – jak na imprezie po koncercie zespołu Aerosmith. Grę Duane’a obserwowały z loży tylko trzy osoby: Myron, który był jego agentem, Win będący doradcą finansowym oraz trener, Henry Hobman. Wanda, miłość życia Duane’a, za bardzo się denerwowała i wolała zostać w domu.

– John Astin – odparł Win.

Myron kiwnął głową.

– A Shelley Winters?

– Ma Parker.

– Milton Berle.

– Louie Bez.

– Liberace?

– Wielki Chandell.

– I?

Win zrobił zdumioną minę.

– I co?

– Jakiego jeszcze przestępcę grał Liberace?

– O czym ty mówisz? Liberace pojawił się tylko w tym jednym odcinku.

Myron oparł się wygodnie i rzekł z uśmiechem:

– Jesteś pewien?

Siedząc na krześle obok sędziego, Duane z zadowoloną miną ściskał butelkę wody Evian. Trzymał ją tak, żeby kamery telewizyjne zarejestrowały nazwę sponsora. Sprytny dzieciak. Wiedział, jak sprawić przyjemność sponsorom. Dzięki Myronowi Duane niedawno zawarł umowę z potentatem na rynku wód mineralnych: podczas turnieju US Open będzie pił wodę z firmowych butelek Evian. W zamian firma zapłaci mu dziesięć kawałków. Tyle za wodę. Myron jeszcze negocjował kontrakt na napoje odświeżające z Pepsi i na elektrolity z Gatorade.



2 из 253