Stali na przeciwnych biegunach, reprezentowali dwie różne strony ludzkiej duszy. Ahriman symbolizował materializm, a tym samym także kłamstwo. Lucyfer – ducha i światło. Na ogół jednak występowali oni pod innymi imionami, najstarsze z nich być może to miano Angro Mainju dla Arymana, a Ahura Mazda dla Lucyfera. Owe dawne określenia poszły już niemal całkowicie w zapomnienie, a praprzodek Ludzi Lodu nic o nich nie wiedział.

Ze złością patrzył na dwóch swych wrogów, oddalających się od niego spokojnym krokiem w stronę Doliny Ludzi Lodu. Nadludzkim wysiłkiem udało mu się przesunąć jedną nogę o kilka milimetrów. Usłyszał zgrzyt o lód, kiedy cały potworny łańcuch skamieniałych trupów przemieścił się za nim.

Druga noga…

Znów rozległo się skrzypienie.

O radości!

Poradzi sobie z tym. Powoli, ale jakoś będzie szedł. Za każdym razem kilka milimetrów do przodu.

I… Z pewnością zapomnieli o jego obrazie przenoszonym siłą myśli, tym, który przebywał w Dolinie. Jego ułudny wizerunek nie był w stanie napić się wody z naczynia, ale mógł stawiać im przeszkody.

– Lynx! – W wielkim skupieniu zaczął przekazywać swe myśli. – Lynx, słyszysz mnie? Zatrzymaj tych nędzników! Wyślij ich do Wielkiej Otchłani! Jesteś moim niewolnikiem, pamiętaj o tym! Zapomnę o twojej ucieczce, jeśli wykonasz mój rozkaz. Ich miejsce jest w Otchłani.

– Lynx nadchodzi – szepnął Nataniel. – Przemyka się tam, w cieniu góry!

Przytulili się do skały, by jak najmniej było ich widać. Wiedzieli, że z Lynxem to nie przelewki, za nic nie chcieli wpaść w jego szpony.

– On ucieka – szeptem oznajmił Ian. – Ucieka przed Tengelem Złym!

– Raczej przed Lucyferem – odparł Nataniel. – Patrzcie, ma zamiar zejść do Doliny Ludzi Lodu!

– Do diaska! – zaklęła Tova. – Czego on tam szuka?

– Nie ma innej drogi.

– Mój ojciec znów przybrał ludzką postać – zauważył Marco. – Ale co on zrobił z Tengelem Złym?



19 из 179