Ingeborg wzięła chłopca na kolana i zaczęła mu wkładać ciepłe ubranie. Przekazała pozdrowienia z Innstad i że oczywiście mogą go tam przyjąć.

– Ale twoja siostra była zaniepokojona, gdy powiedziałam, dlaczego chcemy przysłać do niej Siverta. Pytała, czy nie potrzebujesz pomocy i czy ma przyjechać.

Mali z trudem wstała i oparła się ciężko o Havarda. Odruchowo spojrzała w stronę pieca. Ane zdążyła już postawić na ogniu duży kocioł z wodą.

– Masz rację, potrzebuję akuszerki bardzo szybko -zwróciła się do mężczyzny, nie odpowiadając na pytanie Ingeborg. – Dobrze, że po nią pojedziesz. Ale czy jest w domu? – zaniepokoiła się nagle.

– Tak, jest – odparła Ane. – Dzwoniłam do niej, siedzi gotowa i czeka na wóz. Doktor też przyjedzie, ale nie tak zaraz.

– Nie tak zaraz – powtórzył Havard z przekąsem. -Dlaczegóż to?

– Pewnie jest zajęty – mruknęła Mali. – To u niego normalne. Najważniejsza jest akuszerka. Niech Gudmund wstąpi po Johannę z Viken, gdy już odwiezie Siverta. Będę pod dobrą opieką, jeśli one obie przyjadą. Chodźmy na górę, Ane, zanim mnie znów złapie.

Pochyliła się nad Sivertem, pocałowała go i pogłaskała po włosach. Powiedziała, by był grzeczny. Przez głowę przeleciała jej myśl, że może go już nigdy nie zobaczyć. Myśl ta sprawiła, że nogi się pod nią ugięły i musiała złapać się oparcia krzesła, na którym siedziała Ingeborg z malcem. Przecież aż tak źle nie musi pójść, pomyślała, czując jednak, jak strach ściska ją za gardło. Bo przecież nie działo się normalnie, to pewne.

Pocałowała syna jeszcze raz, przytuliła, czując łzy pod powiekami. Ujęła Ane pod rękę i poszła w kierunku drzwi.

– Tylko nie zamęcz konia, Havard – rzuciła przez ramię. – Na pewno będzie dobrze – dodała z przekonaniem, którego wcale nie czuła. Ane zamknęła za nimi drzwi.

Na górze nic nie było przygotowane do porodu, więc Mali usiadła na krześle, a Ane zaczęła wyciągać z szuflad i szaf to, co potrzebne. Pod koc i prześcieradła podłożyła warstwę gazet. Wreszcie Mali z trudem weszła do łóżka. W ostatniej chwili, jak się okazało, gdyż po kolejnym skurczu poczuła, że coś mokrego spływa jej po nogach.



4 из 136