— Błagam cię — ojciec omal się nie zadławił, gdy mu o tym powiedziałem — nie przychodź do nas więcej. Nie dręcz nas. Mówię w imieniu całej rodziny, Fiyatilu, włącznie z wujami ze strony matki. Postanowiłeś stać się umarłym, to już twoja sprawa. Po prostu zapomnij, że w ogóle miałeś rodziców i krewnych — a nam pozwól zapomnieć, że mieliśmy syna.

Oznaczało to, że jestem wolny od zadań, Przetrwania, ale musiałem wziąć na siebie dwa razy tyle pracy w zespołach mikrofilmowców podróżujących od muzeum do muzeum i od stanowisk archeologicznych po miasta drapaczy chmur. Ale i tak co jakiś czas miałem egzaminy z Okoliczności Przetrwania, co do których wszyscy się zgadzali, że nie obowiązują Kustoszy, ale nalegali, żebyśmy je zdawali, traktując je jako gest dobrej woli wobec społeczeństwa, które pozwalało nam iść za głosem sumienia. Egzaminy te sprawiały, że odkładałem tom zatytułowany „Religijne obrazy i wystrój świątyń Górnego Nilu” po to, żeby wziąć ponury, wystrzępiony, poplamiony „Wykaz Numerów Transportowych i przewodnik po załadunku towarów”. Porzuciłem nadzieję, że zostanę artystą — te potworne cyferki zabierały mi czas, który pragnąłem poświęcić na podziwianie dzieł ludzi żyjących w mniej fantacznych i mniej szalonych czasach.

I dalej mi zabierają! Przyzwyczajenie jest tak silne, że choć nikt mi nie zadaje pytań na temat odwodnienia, ciągle sobie uświadamiam, że przeprowadzam operacje logarytmiczne niezbędne do właściwego umieszczenia jakieś substancji po usunięciu z niej wody. Frustruje mnie to strasznie, że ugrzązłem w systemie kształcenia, od którego całkowicie się odwróciłem!

Oczywiście moje obecne lektury prawdopodobnie też nie są do niczego przydatne. Ale muszą wydobyć tyle informacji z leżących w muzeum samouczków dla początkujących, żebym nie musiał się martwić, że na przykład moja kula latająca rozbije się gdzieś w dżungli. Ani ze mnie technik, ani łowca przygód. Ale muszę się nauczyć, jak wybierać sprzęt, który działa i jak go uruchomić, żeby nie uszkodzić delikatnych części.



5 из 23