Plany małżeńskie odłożono na później. Dan pożegnał się z rodzicami, Tengelem Młodszym i Sigrid, a także z dziadkami, Villemo i Dominikiem, po czym wyruszył w drogę.

Był rok 1715 i nikt nie znał jeszcze losów Vendela Gripa. Wiele lat temu przepadł on gdzieś w Rosji. Nikt już się nie spodziewał, że go jeszcze zobaczą. On tymczasem znajdował się w kraju Samojedów w najzimniejszej części Syberii, gdzie daremnie starał się przeciwstawić obdarzonej ogromną siłą woli szamance Tun-sij.

Dan Lind z Ludzi Lodu nie spieszył się w drodze do Norwegii. Korzystał z okazji, by odwiedzać innych badaczy, minęło więc sporo czasu, zanim dotarł do Grastensholm. Myślał często z uśmiechem o pożegnaniu ze swoją dzielną babką Villemo. Nie była już przecież młoda i Dan poprosił ją żartem, by zaczekała na jego powrót z tej wyprawy. Villemo odparła z uśmiechem, że ona i Dominik zamierzają dożyć wspólnie bardzo późnej starości. A kiedy uznają, że wszystkiego już w życiu dokonali, umrą razem. Tak postanowili. Bo które z nich chciałoby nadal żyć, kiedy zabraknie drugiego?

Dan chciałby mieć takie wspaniałe małżeństwo jak dziadkowie, często o tym myślał. Tymczasem jednak jego uwagę pochłaniały badania.

Podróż przez Szwecję zajęła mu całą zimę. Tak wielu ludzi chciało z nim rozmawiać i on sam chciał rozmawiać z tyloma wielkimi uczonymi, których odwiedzał. Nadłożył drogi do miejscowości Skara, by spotkać swego przyjaciela Emanuela Swedenborga, czy raczej Svedberga, jak się teraz nazywał. Ojcem Emanuela był Jesper Svedberg, biskup w Skara, człowiek wielce uczony i surowych obyczajów. Emanuel miał nieco bardziej liberalne poglądy na życie i głosił idee, które interesowały Dana, a dotyczyły świata duchowego. Twierdził on mianowicie, że potrafi prowadzić długie rozmowy z duchami i aniołami, a Biblię pojmował w sposób, który nie wszyscy pochwalali. Studiował matematykę, astronomię i medycynę, był człowiekiem niezwykle uzdolnionym, lecz miał wielu zawistnych kolegów, którzy go oczerniali i intrygowali przeciwko niemu.



9 из 181