— Oto, co będziemy musieli zrobić — powiedział i wszyscy oficerowie pochylili się jak jeden mąż, aby go wysłuchać.

Imperator lekko stukał mieczem w pergamin, zbierając myśli. Jak zawsze, szeroki półwysep, na którym mieściły się zachodnie prowincje Imperium, przypominał Markowi gruby kciuk. Jako że nieraz maszerował to w jedną, to znów w drugą stronę przez znaczną część ziem zachodnich wiedział, że mapa ta była dokładniejsza niż cokolwiek, co mógłby dostać w Rzymie. Niestety, pokazywała ona równie dokładnie tereny, które zagarnęli Yezda od czasu Maragha. Większość centralnego płaskowyżu była stracona — nomadzi zaczynali się tam już osiedlać i parli na wschód, w kierunku żyznych równin, które ciągnęły się do Morza Żeglarzy.

Imperator przesunął ostrze wzdłuż zachodniego brzegu rzeki Arandos, która spływała z wyżyn przez szeroką, przybrzeżną równinę.

— Sukinsyny używają doliny Arandos, żeby dopaść naszych gardeł. Ale to działa w obie strony. Namdalajczycy Draxa zablokują przejście przy Garsavrze, dopóki ich nie wesprzemy. Potem my z kolei natrzemy na zachód i odbierzemy co nasze… Tak, czy tym razem masz mi coś do powiedzenia, Rzymianinie?

— Chciałbym raczej o coś zapytać. — Gajusz Filipus wskazał na czerwone kółko oznaczające Garsavrę. — Twój wielki książę Drax jest może i dobrym żołnierzem, ale w jaki sposób chce utrzymać miasto, które nie ma żadnych murów obronnych?

Prawie żadne miasto na zachodzie nie było obwarowane. Do czasu, gdy przybyli tam ludzie z Yezd, mieszkańcy tych ziem żyli przez setki lat nie obawiając się najazdów, a fortyfikacje niegdyś tam budowane, nie istniały od lat, rozebrane ze względu na dobry budulec, którego były darmowym źródłem. W rozumieniu Marka, kraj wolny od murów obronnych był najświetniejszym osiągnięciem Videssos. Świadczyło to o spokoju i bezpieczeństwie daleko większym od tego, które Rzym mógł kiedykolwiek zapewnić swoim poddanym. Nawet w Italii nieobwarowane miasto byłoby czymś równie nienormalnym, jak biały kruk. Minęło zaledwie 50 lat odkąd Cimbri i Teutoni przeprawili się przez Alpy, pytając legionistów Mariusza, czy mieli jakieś wiadomości dla barbarzyńców, które mogliby przekazać swoim panom.



18 из 502