
Czytelnikowi polskiemu znana jest znaczna część twórczości braci Strugackich, utwory Dnieprowa, Abramowych, Parnowa, Szefnera, Sawczenki, Szalimowa, Warszawskiego i innych. Od momentu wydania
Mgławicy Andromedy do 1973 roku liczba utworów SF, drukowanych w ZSRR w wydaniach książkowych i periodykach, znacznie przekroczyła tysiąc. Związek Radziecki posiada zdecydowany prymat, jeśli idzie o liczbę przekładów literatury fantastycznonaukowej, przy czym tłumaczone są z zasady pozycje najnowsze i najbardziej wartościowe. Wydawnictwo „Młoda Gwardia” zakończyło niedawno edycję dwudziestopięciotomowej „Bibliotieki Sowriemiennoj Fantastiki”, wydawnictwo „Mir” wydaje od kilkunastu lat serię „Zarubieżnaja Fantastika”. Duży procent spośród tych tłumaczeń stanowi fantastyka bratnich krajów: Czechosłowacji, Bułgarii, Rumunii, Niemieckiej Republiki Demokratycznej, Węgier i Polski. Dorobek tych krajów w dziedzinie fantastyki prezentowany jest na radzieckim rynku wydawniczym zarówno przez książki poszczególnych autorów, jak i przez specjalne antologie stanowiące bardzo szeroki i dokładny przegląd dorobku poszczególnych literatur narodowych. Dotychczas ukazały się trzy takie antologie poświęcone polskiej fantastyce najnowszej.
Krajem, w którym fantastyka naukowa poczyniła ostatnio ogromny krok naprzód, są także Węgry. Trudno oczywiście porównywać w kategoriach bezwzględnych osiągnięcia węgierskie z radzieckimi. Najpoważniejsze budapeszteńskie wydawnictwa („Kossuth”, „Mora”) wydają w masowych i bardzo starannie przygotowanych seriach literaturę, którą znany pisarz, publicysta i animator europejskiego ruchu SF, Peter Kuczka, nazwał „muzą rewolucji naukowotechnicznej”. Od kilku lat ukazują się tam dwa periodyki poświęcone fantastyce: „Galaktyka” zamieszczająca tłumaczenia najciekawszych pozycji zagranicznych, omówienia i prace krytyczne dotyczące nie tylko literatury science fiction, ale i filmu, plastyki, telewizji, redagowana przez Petera Kuczkę i biuletyn komisji roboczej SF przy Związku Pisarzy Węgierskich — „SF Tajśkoztato”, którego redaktorem jest Zoltan Csernai.