Zaprawdę dziwne rzeczy się dzieją w naszych czasach – westchnął. – Potęga czarnoksiężników jest tym większa, że wplatają oni do swoich formułek słowa Boże. Święte modły wypowiadają wspak.

I nie tylko to, oni wzywają imienia Bożego przy magicznych ofiarach i wróżbach. A bluźnierstwo umacnia Szatana kosztem królestwa Bożego. Złe dni nastały w naszym kraju!

Bardzo złe! A najgorsze ze wszystkiego jest, że tak wielu spośród sług Bożych zajmuje się czarami. Wybacz mi, że o tym wspominam!

Wiem, wiem – rzekł pastor z ciężkim westchnieniem. – cały naród jest jak porażony ze strachu przed mocą czarnoksiężników. Czasami zastanawiam się, czy…

Umilkł. Snäbjörn zapytał ostrożnie:

Co chciałeś powiedzieć, wielebny Jonie?

– Można by pomyśleć, że Jon Jonsson i jego syn dostali się… Nie, Jonssonowie to prostacy! Ale z drugiej strony… Wygląda na to, że ktoś, choć nie wiem kto, dostał się do… ksiąg. – Pastor zniżył głos: – Wiesz przecież, jakie to księgi mam na myśli.

Snäbjörn zadrżał, i to nie tylko z powodu spływających mu za kołnierz kropel deszczu.

– Uchowaj Boże! – zawołał. – Nie, to nie może być! „Rödskinna”, czyli „Czerwona skóra”, księga oprawiona w czerwony safian, leży przecież pod ziemią wraz ze zwłokami złego biskupa Gottskalka…

Pastor uczynił ostrzegawczy ruch ręką.

Nie wymieniaj jego imienia na poświęconej ziemi! Ale masz, oczywiście, rację. Pierwsza z dwu ksiąg zwanych „Gråskinna”, czyli „Szara skóra”, również została pochowana z jednym z tych okropnych ludzi. Druga „Gråskinna” jest pieczołowicie strzeżona w Szkole Łacińskiej w Holar,. nikt nie może jej nawet dotknąć, a cóż dopiero wynieść z ukrycia.

Obaj pobożni mężowie złożyli ręce i pospiesznie, po kryjomu odmówili modlitwę. Rozmowa zeszła na niebezpieczne tory, lepiej już milczeć.

Lęk był aż nadto uzasadniony.



21 из 191