
„Rödskinna” i obie „Gråskinna” to księgi samego zła. Zawierały tajne runy i opisy sztuk magicznych najgorszego rodzaju. Ponure kobiety i mężczyźni, którzy zajmują się czarami, posługują się runami i znakami spisanymi na pergaminach. Niekiedy ryto je w drewnie, a nawet na żywej skórze. Istnieje lub istniało wiele takich ksiąg, jak na przykład „Gulskinna”, oprawna w złotą skórę, „Grönskinna”, księga zielona, i „Silvra”, czyli srebrzysta. Najpotężniejsze i najbardziej niebezpieczne były jednak te trzy: „Rödskinna” i dwie „Gråskinna”.
Ta z dwu szarych ksiąg, która znajdowała się w Holar, a zatem mogła być w jakiś sposób dostępna, została spisana około roku 1400 w Laufasi przez Torkella syna Gudbjarta. Pierwsza.jej część jest dość niewinna. To, co budzi prawdziwy lęk zarówno księży, jak i prostego ludu, to jej ostatnia i najdłuższa część. Spisano ją za pomocą run wprowadzających w błąd, które rozumie bardzo niewiele ludzi.
Druga „Gråskinna” zniknęła w dawno minionych czasach wraz z pewnym eremitą. Ów znawca prastarej i tajemnej wiedzy nie widywał zwyczajnych ludzi. Posiadał on księgę, w której zawartości nie orientował się nikt w parafii. Szeptano o niej z wielkim lękiem i nazywano ją właśnie „Gråskinna”. Była to z pewnością najstarsza księga magii. Człowiek, do którego należała, został pochowany w siedzibie biskupa w Skalholt, gdzie znajdowała się druga islandzka Szkoła Łacińska. Biskup musiał obiecać, że księga zostanie pogrzebana wraz z jej właścicielem, w przeciwnym razie źle będzie z całą parafią.
Najważniejsza wśród magicznych ksiąg była bez wątpienia „Rödskinna”. Śmiertelnie niebezpieczna, budząca grozę, lecz także pożądanie, została spisana przez Gottskalka Nikulassona, zwanego biskupem Gottskalkiem złym lub Groźnym, który w latach 1498-1520 zasiadał na tronie biskupim w Holar.
Ów Gottskalk pochodził z norweskiego rodu, był krewnym pani Inger z Austrat i siostrzeńcem biskupa Olafura Röngvaldssona. W młodości studiował na uniwersytecie w Rostoku, immatrykulował się w listopadzie 1482 roku, a w protokołach określono, że przybył „z Norvegr”, najpewniej więc jeszcze w tym czasie nie miał nic wspólnego Islandią.
