
Ola Olovsson nie miał szczęścia towarzyszyć mu w tej drodze do końca. W bitwie pod Lipskiem późną jesienią roku 1813 syn Ludzi Lodu zginął i Sara została wdową, jedyną opiekunką siedemnastoletniej córki:
Ale Sara nie była w stanie podołać obowiązkom. Popadała w coraz głębszą rozpacz i depresję. Tymczasem ród Oxenstiernów opuścił Skenas, bo Axel Fredrik, ojciec Erika, został członkiem Sądu Najwyższego i chciał mieszkać bliżej stolicy. Sara zakazała swej córce Annie Marii kiedykolwiek szukać pomocy czy opieki u Oxenstiernów. To ich obciążała winą za śmierć męża i nienawidziła z całego serca. Kiedyś musi się skończyć uzależnienie Ludzi Lodu od tego rodu, oświadczyła.
Ingela jednak chciała towarzyszyć Axelowi Fredrikowi i jego małżonce. Tak więc Anna Maria została w Skenas sama z coraz bardziej rozpaczającą matką i nie była w stanie zrobić nic, by przywrócić Sarze chęć do życia.
A któregoś dnia roku 1815 Anna Maria znalazła ją martwą. Nie mogła już widocznie dłużej cierpieć i postanowiła skończyć z sobą.
Kiedy młoda dziewczyna stała nad grobem matki, a pastor odmawiał ostatnie modlitwy, czuła w sercu pustkę i śmiertelny chłód. Wszystko co piękne minęło, rodzice odeszli, leżą teraz oboje w zimnych grobach, ich opieka i miłość skończyły się na zawsze. Odeszli, zostali pochowani głęboko w ziemi.
Anna Maria wypełniła wolę matki, by nie zwracać się z prośbą o pomoc do Oxenstiernów. Babka Ingela zresztą zajmowała bardzo małe mieszkanko, w którym nie było miejsca dla jeszcze jednej osoby, chociaż Ingela szczerze pragnęła mieć wnuczkę przy sobie.
Ze Smalandii i z Grastensholm przyszły niemal jednobrzmiące listy: „Przyjedź i zamieszkaj u nas! Miejsca mamy pod dostatkiem!”
Anna Maria jednak usiadła i do wszystkich napisała to samo:
Tysięczne dzięki wszystkim za życzliwość, ale przemyślałam bardzo gruntownie swoją sytuację i doszłam do następujących wniosków: Otrzymałam takie staranne wychowanie i tak wysokie wykształcenie, że uważam za swój obowiązek zrobić z tego użytek, a nie korzystać z dobroci krewnych. Kuzynka mojej drogiej mamy, ciocia Birgitta, wystąpiła z pewną propozycją, która bardzo mnie pociąga.
