— Nie domyślimy się tego. Morah powiedział mi wyraźnie, że nie doprowadziłem swych dedukcji do ich logicznych konkluzji. — Westchnął i zaczął bębnić palcami o blat biurka. — Musi to być coś, co jest związane z samą naturą obcych. Nazwał ich niezrozumiałymi, a przecież powiedział też, iż rozumie to, co robią. Oznacza to więc problem nie czynów, lecz ich motywacji. — Walnął pięścią w biurko. — Ale my przecież znamy ich motywy, do diabła! To musi być to! — Ponownie uczynił wysiłek, by się uspokoić.

— Jest jeszcze jedna rzecz, która utrudnia nam zadanie — zauważył komputer. — Ciągle nie mieliśmy okazji spotkać się z obcymi czy chociażby ich zobaczyć. Ciągle nie wiemy o nich nic poza tym, że oddychają atmosferą odpowiadającą ludzkim normom i czują się dobrze w normalnym zakresie temperatur.

Agent skinął głową.

— W tym cały problem. I tego też prawdopodobnie nie dowiem się na Meduzie, chyba że zdarzy się jakiś cud. Morderca — psychopata, który ich zobaczył, nazwał ich złem. Lord — psychopata uważa zaś, iż wyglądają dziwnie, ale nie są źli, a tylko pragmatyczni. Intelekty tej klasy co Kreegan i Morah widzą w nich siłę pozytywną. I właściwie tylko tyle wiemy, prawda? Po tym wszystkim…

— Żadna rasa nie przetrwa wystarczająco długo, nie sięgnie gwiazd i nie osiągnie tego wszystkiego, co oni osiągnęli, o ile nie będzie działać pragmatycznie i we własnym interesie — zauważył komputer. — Zapewne możemy odrzucić tę koncepcję zła, i to z wielu różnych powodów; jednym z nich, zresztą najbardziej prawdopodobnym, jest fakt, iż z subiektywnego punktu widzenia obcy ci mogą wyglądać przerażająco, obrzydliwie cuchnąć, czy coś w tym sensie. Ich ewolucja, mimo ewentualnie podobnych początków, przebiegała prawdopodobnie całkiem inaczej od ludzkiej.

— Nie mogę przestać myśleć o nieludzkich wręcz oczach Moraha. — Skinął głową. — Twierdzi, że nie jest robotem i że jest tym samym Yatkiem Morahem, którego zesłano na Romb przeszło czterdzieści lat temu. Nie musimy mu wierzyć, i nie powinniśmy, ale przyjmijmy na moment, iż to, co mówi, jest prawdą. Jeśli jest tym, kim utrzymuje, że jest… to dlaczego ma takie oczy?



14 из 364