
— Naprawdę? Skoro jednak wiesz aż tyle, mój przyjacielu, musisz sobie zdawać sprawę z faktu, iż doszło do tej sytuacji, ponieważ moi mocodawcy, jak ich nazywasz, po konsultacji z naszymi ludźmi, ustalili, że Konfederacja nigdy nie będzie zdolna do zawarcia ugody czy pójścia na kompromis z jakąkolwiek inną rasą kosmiczną. Odbylibyśmy więc naszą małą konferencyjkę, każda ze stron wypowiedziałaby właściwe słowa, po czym podpisalibyśmy jakieś traktaty gwarantujące to i owo; Konfederacja jednak nie honorowałaby żadnych zobowiązań ani chwili dłużej niżby musiała. Wysłałaby swoich misjonarzy, a ci stwierdziliby, że napotkali cywilizację tak obcą, że nie są w stanie zrozumieć ani jej samej, ani motywów jej postępowania.
— A ty je rozumiesz?
— Znam je i akceptuję, nawet jeżeli do końca ich nie pojmuję. — Morah wzruszył ramionami. — Wątpię, by któryś z ludzi kiedykolwiek je pojął… tak jak oni zresztą nie pojmą naszych. Jesteśmy produktami dwóch tak całkowicie różnych historii, iż wątpię, by nawet czysto akademicka akceptacja motywów i stanowisk tych drugich była w ogóle możliwa. W przypadkach indywidualnych, być może tak, ale w generaliach — nigdy. Konfederacja po prostu nie jest w stanie tolerować czegoś tak potężnego, a tak niewyobrażalnie odmiennego, szczególnie gdy uwzględnimy wyraźną przewagę technologiczną obcych. Zaatakuje… i ty dobrze o tym wiesz.
Nie odpowiedział, nie mógł bowiem znaleźć słabego punktu w tej argumentacji. Morah przedstawiał jedynie historię ludzkości od jej początków. Taka była przecież natura bestii ludzkiej. Sam, będąc człowiekiem, znał ją dobrze. Zmienił więc nieco temat. — A czy jest jakiś inny sposób? Sam jestem w niejakiej pułapce. Moi przełożeni żądają ode mnie raportu. Musiałem przekonać własny komputer, by zechciał otworzyć drzwi laboratorium, żebym w ogóle mógł się z tobą skontaktować… a na pewno nie zrobiłby tego, gdyby wiedział, że zamierzam to uczynić. Kiedy tam powrócę, pozostanie mi zaledwie kilka godzin, najwyżej dwa dni, na złożenie raportu. Będę do tego zmuszony. A wówczas nie będę już miał wpływu na całą tę sprawę. Zaczyna mi brakować czasu i dlatego zwróciłem się do ciebie.
