Rząd jednakże kontroluje tylko zorganizowane osady, choć trzeba przyznać, że zamieszkuje je większość z ocenianej obecnie na dwanaście milionów ludności. Ponieważ przemysł oparty jest na dostawach z kopalń księżyców Momratha, gazowego giganta leżącego poza orbitą Meduzy, a na pustkowiach planety są tylko drzewa i woda, nie czyni on żadnego wysiłku, by rozciągnąć swą władzę na te dzikie tereny.

Matuze pamiętałem dobrze, jednak muszę przyznać, iż nigdy przedtem nie słyszałem o tym Ypsirze. No cóż, było to dawno temu, a Rada posiadała wielu członków. Poza tym, czy kto kiedykolwiek zapamiętuje osobę stojącą na czele służb państwowych?

Jeśli zaś chodzi o to, kim ja byłem, to pierwszą informację na ten temat uzyskałem już podczas tej zdalnej odprawy i muszę powiedzieć, że stanowiła ona dla mnie pewien wstrząs. Czułem, że jestem młody, to prawda, jednakże ciało, które teraz należało do mnie, miało ledwie ponad czternaście lat i dopiero co weszło w okres dojrzewania. Było ciałem odpowiadającym wszelkim normom światów cywilizowanych, co samo w sobie było istotną jego zaletą, chociaż pochodziło z Halstasir, z planety, o której w ogóle nie słyszałem. Mogłem wyciągnąć jednakże pewne wnioski na podstawie wyglądu skóry, ogólnej budowy i rysów twarzy. Byłem obecnie w miarę wysoki i szczupły, cerę miałem w kolorze opalonej pomarańczy, chłopięcą twarz z kruczoczarnymi włosami, choć bez śladu zarostu, czarne oczy w kształcie migdałów i dość szeroki, płaski nos nad pełnymi wargami. Całkiem przystojna twarz i całkiem przystojne ciało… Ale bardzo, bardzo młode.

Co też ten czternastolatek tutaj robił, w drodze na Romb? No cóż, Tarin Bul z Halstansiru był młodzieńcem raczej wyjątkowym. Syn lokalnego administratora, wychowany był w dobrobycie. Jednakże przedstawiciel Halstansiru w Radzie, człowiek o imieniu Daca Kra najwyraźniej uczynił z ojca chłopca kozła ofiarnego w jakimś pomniejszym skandalu, narażając go na pośmiewisko i doprowadzając do ruiny.



30 из 364