
– To mnisi – wyjaśnił Jordi Antoniowi i Vesli. – Są tutaj. To nie wróży niczego dobrego.
Antonio nie krył podniecenia.
– Fakt, że Vesla ich nie widzi, jest najzupełniej zrozumiały, ale dlaczego widzi ich Unni? Dlaczego nie ja?
– To, że nie możesz ich zobaczyć, oznacza, że jesteś poza zagrożeniem – odparł Jordi. – Oni znaleźli mnie. To ja jestem teraz tą osobą, nad której głową wisi przekleństwo. Mnisi nigdy nie wiedzieli, kim jestem, teraz jednak już wiedzą.
– Ale przecież już dawno skończyłeś dwadzieścia pięć lat!
Mówili bez tchu, jedno przez drugie, przerażeni niezwykłym widokiem.
– Przedłużono mi mój czas do trzydziestego roku życia. Uczynili to rycerze, życząc sobie, bym rozwiązał całą zagadkę i zniweczył przekleństwo, tak by twoje dzieci były od niego wolne. Tak samo jak Morten i jego dzieci.
– Dasz radę to zrobić?
– Staram się usilnie. Niestety, mam opóźnienia, ponieważ jednocześnie muszę was chronić.
Unni, nie odrywając wzroku od budzących grozę sylwetek nad jeziorem, szepnęła:
– Trzydzieści lat. A masz teraz dwadzieścia dziewięć. To ci daje rok, dokładnie tak jak Mortenowi.
– Zgadza się.
– Który z was będzie pierwszy?
Bracia popatrzyli na siebie i uśmiechnęli się.
– To powinnaś już wiedzieć, Unni.
Unni zaczęła się intensywnie zastanawiać. Ogromnie się cieszyła, że ci dwaj mężczyźni są jej tak bliscy. Cofnęła się, jakby chcąc się oddalić od groźnej grupy na brzegu.
– Ależ oczywiście, jakaż ja jestem głupia! – przyznała po chwili. – Byliśmy przecież na twoim grobie w twoje urodziny, Jordi, a było to tego dnia, kiedy obchodziliśmy urodziny Mortena. To znaczy, że wasze urodziny wypadają dokładnie tego samego dnia.
– Owszem, przyszliśmy na świat z różnicą dokładnie pięciu lat – uśmiechnął się Jordi półgębkiem. – Rzeczywiście, urodziliśmy się tego samego dnia i w tym samym miesiącu, tak więc, Mortenie, musimy zrobić wszystko, żeby się nam udało. Żaden z nas nie będzie miał okazji uczyć się na błędach drugiego, nasza godzina wybije w tym samym momencie. Ale ja zamierzam cię uratować, Mortenie, nawet gdyby była to ostatnia rzecz, jaką zrobię. Ja bowiem urodziłem się tuż po północy, więc także i w ten sposób jestem od ciebie starszy.
