— Po prostu wydobądź to cholerstwo — powiedziałem. — Albo sobie stąd pójdę. Z pieniędzmi, które dałem już dzieciakowi.

— Może zrobić, ale Dominika najlepsza. To nie groźba, to obietnica.

— Więc do roboty — powiedziałem.

— Najpierw zadać pytania — odparła. Unosiła się wokół kanapy, przygotowywała inne instrumenty, wymieniając naparstki z godną podziwu zręcznością. Miała ich przy sobie całą sakwę w fałdach talii i znajdowała potrzebne, posługując się jedynie dotykiem; nie kłuła się przy tym ani nie kaleczyła.

— Mam przyjaciela o nazwisku Reivich — oznajmiłem. — Przybył dzień czy dwa przede mną i straciliśmy kontakt. Amnezja wskrzeszeniowa, powiedzieli Żebracy. Wiedzieli, że jest gdzieś w Baldachimie, ale nic więcej.

— I?

— Według mnie są spore szanse, że korzystał z twoich usług. — Albo nie mógł ich uniknąć, pomyślałem. — Miałby implanty do usunięcia, jak pan Quirrenbach, ten drugi dżentelmen, z którym podróżowałem. — Potem opisałem jej Reivicha, starając się osiągnąć nieokreślenie poprawny portret osoby, sugerujący przyjaźń, a nie fizjonometryczny profil osoby — celu dla zabójcy. — Nawiązanie kontaktu jest dla nas bardzo ważne, ale dotychczas mi się to nie udało.

— Dlaczego ty myśleć, że ja znać tego człowieka?

— Nie wiem; jak ci się wydaje, ile to by kosztowało? Jeszcze stówę? Czy to odświeżyłoby ci pamięć?

— Pamięć Dominiki nie taka szybka rano.

— Więc dwieście. Czy teraz pan Reivich powraca do twoich myśli? — Obserwowałem na jej twarzy wyraz teatralnego przypominania sobie. Musiałem jej to przyznać — miała styl. — To świetnie. Tak się cieszę. — Gdyby tylko dokładnie wiedziała, jak bardzo.

— Pan Reivich to przypadek specjalny.

Oczywiście, że tak. Taki arystokrata, jak Reivich, nawet na Skraju Nieba, miałby tyle żelastwa pływającego w ciele, co utracjusz z Belle Epoque; może nawet więcej niż niektórzy Demarchiści wysokiego szczebla. I — podobnie jak Quirrenbach, przed przybyciem w okolice Yellowstone — w ogóle nie słyszałby o Parchowej Zarazie. Nie miał również czasu szukać klinik orbitalnych, potrafiących jeszcze wykonywać takie operacje. Chciałby jak najszybciej dotrzeć na powierzchnię i zgubić się w Chasm City.



10 из 296