Miguel musiał się odsunąć od Sissi. Ale tylko kawałek. Trzeba unikać bezpośredniego kontaktu. W ten sposób nigdy nie zaśnie.

Nie zastanawiał się nad tym, że dawniej był właściwie niezależny od snu.

3

Nastał ranek.

Juana zaczynała się budzić, ale wciąż jeszcze znajdowała się we śnie. W śnie erotycznym, trzeba dodać. W ostatnich latach często jej się to zdarzało. Początkowo z długimi przerwami, ale potem sny stawały się coraz częstsze i coraz gwałtowniejsze, kiedy natura domagała się swoich praw. Tak to jest, gdy człowiek w trosce o przyzwoitość tłumi zmysły. Zawsze po takim dręczącym śnie Juana cierpiała z powodu wyrzutów sumienia. Boże, gdyby rodzice się o tym dowiedzieli!

W dzieciństwie pewnego razu przewróciła się i poskarżyła w domu, że uderzyła się mocno w kroku. O, jakież nieszczęście wywołały jej słowa! Matka zbiła ją po twarzy, a ojciec zmusił, by przez pół dnia klęczała w kościele i modliła się. I nigdy nie otrzymała nawet cienia wyjaśnienia, co dzieje się z ciałem, kiedy na przykład człowiek dorasta. Erotyka, skąd się biorą dzieci, wszystko to były sprawy zakazane!

Wszystkiego więc Juana musiała uczyć się sama później, kiedy miała już towarzystwo innych dzieci w szkole, czy jeszcze później na uniwersytecie. Zaszokowana i przestraszona zaczęła się coraz bardziej izolować i zamykać z książkami. Te w każdym razie były przyzwoite.

Kiedy w okresie dojrzewania zaczęły ją nawiedzać te sny, nikomu nawet o tym nie wspomniała, tak się wstydziła.

Tego zimnego, ponurego poranka w zrujnowanym kościele śniła o mężczyźnie, którego twarzy nie widziała, bo ukrywał ją mrok. Byli jakby w wielkim domu z dziewiętnastego wieku i ukrywali się przed jakimiś niebezpiecznymi istotami, które pełzały po korytarzach. Mężczyzna ją ochraniał, siedział lub na wpół leżał przed nią i patrzył jej w oczy, ona jednak wciąż nie mogła zobaczyć, jak jej towarzysz wygląda. Uśmiechała się podniecona, kiedy jego palce dotykały jej piersi, mężczyzna był całkiem nagi, podobnie jak ona, i zbliżał się coraz bardziej. Juana była bliska szaleństwa z pożądania, czulą cudowne, a zarazem dręczące mrowienie w dole brzucha i z utęsknieniem czekała, żeby jego ręka znalazła się w tym miejscu.



12 из 150