
— Nie różni się pan od nas, Willy. Nie może pan przyjąć do wiadomości, że hipoteza Wogana jest tylko tym, czym jest, mianowicie hipotezą. Koncepcja, że istota nieśmiertelna nie może być zdolna do reprodukowania się, jest bardzo zgrabna i efektowna. Wogan twierdził, że jeśli związek biostatyczny pojawi się i zacznie działać przez przypadek bądź umyślnie,natura zahamuje męską płodność dla zachowania równowagi biologicznej.
Czy jednak nie posunął się w swoich przypuszczeniach za daleko? Czy przypadkiem nie podniósł lokalnego zjawiska do rangi uniwersalnego…?
— Macie go? — przerwał mu ostro Caiewe, którego otępiła myśl, że wszystkie firmy farmaceutyczne na całym świecie od ponad dwustu lat nie zważając na koszty, zawzięcie i jak dotąd bezskutecznie poszukują biostatu tolerującego spermatydy.
— Mamy — szepnął Pleeth, odzywając się po raz pierwszy w trakcie rozmowy, a rumiane krągłości jego oblicza tchnęły nieludzką pewnością. Potrzebny nam jest teraz już tylko królik doświadczalny wart miliard dolarów, czyli pan, Willy.
Rozdział drugi
— Muszę dokładnie wiedzieć, co się z tym wiąże — powiedział Carewe, mimo że podjął już decyzję. Atena wyglądała atrakcyjnie jak nigdy, ale ostatnio spostrzegł na jej twarzy pierwsze słabe znaki ostrzegawcze, że czas skończyć tę grę w dreptanie w kółko i udawanie, że buty się od tego nie zdzierają… Spędzamy zachwycający weekend z księżycami w purpurowej poświacie, a kiedy przeciekają nam przez palce ostatnie jego minuty, nie starcza nam szczerości, by zapłakać z żalu. „Za tydzień będzie nam tak samo dobrze”, mówimy, udając, że nasz własny kalendarz powtarzających się tygodni, miesięcy i pór roku to prawdziwa mapa czasu. Ale czas to prosta czarna strzała…
— Naturalnie, mój drogi — odparł Barenboim. — Przede wszystkim musi pan pamiętać o konieczności zachowania najściślejszej tajemnicy. A może jestem jajem, które chce być mądrzejsze od kury? — Spojrzał na Carewe’a z pełnym skruchy uznaniem, składając hołd trzeźwości umysłu swojego księgowego. — To raczej pan mógłby mi powiedzieć, ile straciłaby Firma, gdyby jakiś inny koncern przypadkiem dowiedział się o tym przedwcześnie.
