
Wszedł po stromych schodach na piętro, gdzie mieściły się pokoje na poddaszu. Na końcu korytarza znajdował się pokój z piętrowymi łóżkami, w którym sypiał wraz z innymi chłopcami. Pomacał futrynę i wyczuł dziurę po zasuwce. Wyrwał ją Michael, kiedy Kyle i Adam nie chcieli go wpuścić do środka. Kyle miał wtedy dwanaście lat, Michael był o rok starszy, nie dał sobie w kaszę dmuchać i zwykła zasuwka nie mogła go powstrzymać. Wyważył drzwi i wpadł do pokoju, szukając zemsty za to, że młodszy brat polał go lodowatą wodą z węża w ogrodzie.
Kyle uśmiechnął się, wspominając ociekającego wodą Michaela, który na oślep wpadł przez wyważone drzwi do pokoju i niechcący uderzył głową o słupek pryczy tak mocno, że niemal stracił przytomność. Wydawało się, że to się zdarzyło w jakimś innym świecie. Zanim zaczął się golić, zanim zainteresował się dziewczynami. Zanim poznał Sam.
Zapalił światło i wszedł do sypialni. Przyjrzał się trzem piętrowym łóżkom stojącym pod pochyłym stropem. Nie spostrzegł nigdzie kartonu papierosów, który podwędzili dziadkowi, ani egzemplarzy Playboya, „pożyczonych” od jednego z robotników rolnych, ani butelki taniej whisky, którą za dodatkową opłatą kupił dla nich miejscowy kowboj.
Przesunął dłonią po ramie łóżka i zatrzymał się przy oknie, przez które tak często wymykali się z domu. Parapet znajdował się przy starej jabłoni o rozłożystych konarach. Chłopcy skonstruowali zawiły system lin i przekładni, dzięki któremu mogli opuszczać się na ziemię i z powrotem wchodzić do pokoju. Wydawało im się, że są bardzo sprytni, ale teraz Kyle podejrzewał, że babka wiedziała o wszystkim, co się tu działo. Była za sprytna na to, by takie chłopięce sztuczki uszły jej uwagi.
Zaklął cicho i zacisnął pięści. Myśl o odejściu Kate wywoływała w jego sercu bolesny skurcz. Po co leciała samotnie tym cholernym samolotem? Co jej przyszło do głowy, żeby szukać jakichś rzadkich roślin w amazońskiej dżungli? Nie wróciła z tej wyprawy. Samolot wybuchł gdzieś nad Brazylią i spadł na ziemię jak kula ognia. Jej zwęglone ciało przywieziono do Stanów, gdzie zrozpaczone dzieci i wnuki musiały pogodzić się z faktem, że osoba, która wywierała tak wielki wpływ na ich życie, niespodziewanie odeszła.
