
– Wiesz, Sam, nie musimy zaczynać w ten sposób.
– Ależ musimy. Och, Kyle, gdybyś tylko wiedział, pomyślała. Czuła tak silny ucisk w piersi, że ledwie mogła oddychać. Życie nie jest sprawiedliwe. Dlaczego Kyle Fortune, jedyny mężczyzna, którego chciała znienawidzić, jest taki przystojny? Pewnie chadzał do siłowni, podnosił ciężary, aż pot spływał mu po piersi, i jednocześnie zerkał na dziewczyny w obcisłych, skąpych kostiumach. Kyle zawsze przyciągał kobiety – jak końskie łajno muchy. Ciebie też zwabił, upomniała się ponuro w myślach. Otrzepała dłonie i wspięła się na ogrodzenie.
– Skoro tu jesteś, to chyba mogę wracać do domu. Nadzorowałam prace na ranczu. Miałam to robić, dopóki Kate nie znajdzie nowego nadzorcy. Ale potem Kate… – Sam nie mogła wydusić tego słowa. Nie potrafiła uwierzyć, że Kate Fortune – zadziorna, wesoła, kipiąca energią – nie żyje. Chociaż była już po siedemdziesiątce, widać było, że jest w doskonałej formie i żyłaby długie lata, gdyby nie ta straszna katastrofa nad nieprzebytą amazońską dżunglą.
– Jak się miewa twój ojciec? – zapytał Kyle, a serce Sam stało się jeszcze cięższe, jakby wypełnił je ołów.
– Odszedł. Zmarł pięć lat temu.
– Tak mi przykro. Nie wiedziałem.
– Wcale mnie to nie dziwi. – Potrząsnęła głową. – Niewiele wiesz o tym, co się dzieje w Clear Springs, prawda?
– Jej oczy, błękitne jak letnie niebo, nieco spochmurniały. Wiedziała, że to trochę zbyt obcesowe pytanie, ale mimo to je zadała: – Dlaczego Kate zostawiła ci ranczo, skoro przez długie lata tak starannie unikałeś tego miejsca?
Spojrzał twardo w oczy Sam, jakby jej słowa bardzo go uraziły. Po chwili wzruszył ramionami i odwrócił wzrok.
– Nie mam pojęcia – wyznał. Uznała, że mówi prawdę. Zdjął kapelusz, odsłaniając gęstą, wypłowiałą od słońca czuprynę. Powiew wiatru rozwiał mu włosy i zgiął wysoką trawę przy słupkach ogrodzenia.
– Wiesz, bardzo lubiłam twoją babkę – powiedziała, wspominając tę obdarzoną silnym charakterem kobietę, która żelazną ręką prowadziła firmę kosmetyczną w Minneapolis, ale w tych stronach bardziej słynęła z placka z rabarbarem.
