
Rozdział trzeci
Na "Titanicu" czas upływał przyjemnie na rozrywkach, których statek dostarczał bez liku. Zamknięty świat, który oddano podróżnym na czas przeprawy przez ocean, był nierealnie beztroski i radosny. Oprócz rozkoszy podniebienia pasażerom oferowano grę w squasha, kąpiel w basenach, a nawet turecką łaźnię.
Filip i Charles spędzili już kilka miłych godzin na boisku do squasha, z rana zdążyli popedałować na rowerach gimnastycznych i dosiąść mechanicznych koni, natomiast Edwina wypróbowała elektrycznego wielbłąda. George spędzał czas w windach, zawierając coraz to nowe znajomości. Cała rodzina spotykała się dopiero na lunchu. Później Oona układała Teddy'ego, Alexis i Fannie do poobiedniej drzemki, a Kate i Bertram spacerowali po pokładzie, mogąc wreszcie spokojnie porozmawiać, na co od lat nie mieli czasu.
Kolację pasażerowie spożywali w ogólnej jadalni lub w wytwornej restauracji "A la Carte". Tam też drugiego dnia podróży kapitan Smith przedstawił Winfieldów państwu Astor. Na podstawie paru uwag rzuconych przez panią Astor, dużo młodszą od męża, Kate zorientowała się, że niebawem przyjdzie na świat ich dziecko. Astorowie sprawiali wrażenie bardzo zakochanej pary. Gdziekolwiek ich spotykała, rozmawiali ze sobą czule lub trzymali się za ręce. Raz natknęła się na nich w pobliżu ich apartamentu, gdy całowali się namiętnie.
