Nie patrzył na mijane po drodze wystawy. Nie miał czasu, by wstępować gdziekolwiek na kolejne piwo, a ponieważ mieszkał w Nowym Orleanie od urodzenia, nie kusiły go tutej sze pamiątki.

W Nowym Orleanie nie istnieje coś takiego jak "sezon turystyczny". Turyści przyjeżdżają przez cały rok, choć może najwięcej ich widać w okresie karnawału Mardi Gras. Zwiedzają, przesiadują w knajpkach, słuchają muzyki, robią zdjęcia i, co ważne dla miejscowej gospodarki, wydają mnóstwo pieniędzy. Słypna Dzielnica Francuska oraz piękna, reprezentacyjna Garden District właściwie nigdy nie są puste.

Po huraganie Katrina, który spowodował ogromne zniszczenia, wszyscy się zastanawiali, czy Nowy Orlean kiedykolwiek odzyska dawny urok. Parker nie miał co do tego najmniej szych wątpliwości. To piękne stare miasto nad rzeką Missisipi jest niezniszczalne. Domy i drzewa mogły ucierpieć na skutek żywiołu; silne wiatry, wzrastający poziom wody, przerwane wały przeciwpowodziowe mogły narobić wiele szkód, ale ducha miasta nic nie potrafi zniszczyć.

Nagle uświadomił sobie, że otwarcie Groty przypadnie na szczytowy okres Mardi Gras. Większość ludzi sądzi, że Mardi Gras odnosi się do "tłustego wtorku", dnia przed środą popielcową· Ale każdy tubylec wie, że co najmniej dwa lub trzy tygodnie poprzedzające post wypełnione są pochodami i szaloną zabawą, której kulminacja następuje w nocy z poniedziałku na wtorek.

W tym roku on, Parker, również powita karnawałowych gości, sprawi, by przez kilka dni czuli się jak u siebie w domu. Uśmiechając się w duchu, wydobył z kieszeni telefon komórkowy i wcisnął kilka klawiszy.


– . Dzień dobry, Kawy Jamesów – usłyszał w słuchawce przyjemny głos recepcjonistki.


– Cześć, Marge – powiedział, obserwując rzekę ludzi. – Zastałem ojca?



14 из 141