
Gdy tata jej koleżanki Kerstin, który też się wyprowadził od jej mamy, zabiera ją na weekend do siebie, to albo lecą do Paryża, albo jadą do Pragi i cały dzień chodzą po sklepach, a wieczorem do restauracji. Potem Kerstin opowiada o tym w kółko na wszystkich przerwach w szkole. Słucha jej, aby nie pomyślała, że jej zazdrości. Bo tak naprawdę zazdrości jej, choć nikt nie rysuje tak pięknie jak tata. Gdy jest jej smutno i jest sama w domu, czekając na powrót mamy z pracy, rozkłada w swoim pokoju na podłodze rysunki taty i ogląda je. Najbardziej podobają się jej portrety mamy. Ostatnio babcia (mama mamy) dała jej na urodziny sto euro. Policzyła, że jeśli będzie oszczędzać kieszonkowe i dołoży wszystkie swoje oszczędności do prezentu od babci, to do listopada zbierze na naprawę piekarnika…
WZGLĘDNOŚĆ GRZECHU
Moja matka uważa, że oprócz niej i ojca wszyscy z pewnością mnie jutro znienawidzą. Siostra twierdzi na dodatek, że wszyscy będą mieli rację i że ona już dzisiaj wstydzi się „przed całym światem za swoją niewyżytą seksualnie, niewdzięczną i głupią siostrunię, która okazała się tanią nimfomanką”. Moja siostra, odkąd wyszła za mąż, uznaje tylko jedną rację.
