Zakończyli działalność na Ziemi Ognistej i w Patagonii, na niemal nie zamieszkanych terytoriach, gdzie oszczędzali jak mogli eliksir Madragów. Eliksir był zresztą tak skondensowany, że jedna kropla wystarczała na wiele mil kwadratowych powierzchni. Przez cały czas ciągnął się za nimi ledwo widzialny obłok złożony z mikroskopijnych kropelek, które rozprzestrzeniały się nad powierzchnią ziemi, nad jeziorami i rzekami. Raz po raz musieli wracać do swojej bazy w Andach, by wziąć nowy zapas.

Mikstura okazała się skuteczna, sami widzieli fantastyczne rezultaty własnej działalności: nowe, zielone łąki, wspaniałe barwy…

Teraz znajdowali się w bardziej zaludnionej okolicy.

– Nie lubię księżyca – narzekał Jori. – Jesteśmy w jego świetle wyraźnie widoczni.

– Chyba nie musimy wciąż znajdować się przed księżycem, jakby na jego tle – wtrąciła Sassa.

Jori gapił się na nią szeroko otwartymi oczyma.

– Zawsze dla kogoś będziemy się znajdować przed księżycem – oświadczył tonem nauczyciela.

Sassa próbowała sobie zapamiętać informację.

– To zależy, rzecz jasna, od tego, w którym miejscu na ziemi się stoi, ty głuptasie – dodał cokolwiek niecierpliwie.

– Tak, oczywiście – odparła Sassa. – Tylko że ty po prostu źle mi to tłumaczysz.

Pierwsza część nocy zeszła im na nieustannych sprzeczkach. Jori życzyłby sobie innego towarzystwa, wolałby być z Markiem, Sol, w ogóle z którymkolwiek z wielkich. Niestety, zawsze łączono go z tą smarkulą Sassą, uważał, że to wielka niesprawiedliwość.

Trzeba dodać, że Jori i Sassa należeli do tych niewielu wysłanników Królestwa Światła, którzy mogli się otwarcie pokazywać we wsiach i w miastach, byli bowiem normalnymi ludźmi, zaś aparaciki mowy sprawiały, że uważano ich za swoich, posługujących się miejscowym językiem. Poprzedniego dnia pozwolili sobie na małą wycieczkę po ulicach miasta Mendoza w Argentynie, dokładnie po drugiej stronie Andów. Zamierzali też dolecieć gondolą w pobliże ogromnego szczytu Aconcagua tylko po to, by go zobaczyć. I tą drogą dostać się do Chile. Najpierw musieli się jednak zastanowić.



12 из 157