— Bo jeśli pańskie przedsięwzięcie się nie powiedzie, kapitanie, według wszelkiego prawdopodobieństwa królem Anglii zostanie Francuz — wyjaśnił pan Black.

— Co? — krzyknął kapitan, zupełnie zapominając o nowym powozie. — Nikt nie wyrazi na to zgody!

— Cudowny naród, ci Francuzi, cudowny — rzucił pospiesznie sir Geoffrey, wymachując rękami. — Byli naszymi sojusznikami podczas ostatniego konfliktu na Krymie i w ogóle, ale…

— Och, w tej sprawie między nami a rządem francuskim istnieje pełne porozumienie — zapewnił pan Black. — Ostatnią rzeczą, jakiej by pragnęli, to zobaczyć Francuza na jakimkolwiek tronie, gdziekolwiek. To nie dla naszych galijskich braci. Ale we Francji są też i tacy, którzy by sobie tego bardzo życzyli, uważamy więc, że lepiej by było dla wszystkich zainteresowanych, gdyby naszego nowego monarchę sprowadzono jak najszybciej bez zbędnych ceregieli.

— Ukatrupili ostatniego króla, jakiego mieli! — przypomniał kapitan Samson, który nie marnował żadnej okazji, żeby się zapienić. — Mój ojciec bił się z nimi pod Trafalgarem! Nie możemy do tego dopuścić, panie, w żadnym wypadku. I wypowiadam się w imieniu całej załogi. Pobijemy rekord prędkości, panie, w jedną i drugą stronę! — Rozejrzał się za sir Geoffreyem, ale prezes pospiesznie oddalał się trapem i nadskakiwał teraz dwóm zawoalowanym postaciom, które wysiadły z powozu.

— Czy to… kobiety? — zapytał kapitan, gdy wpłynęły na pokład Ptaszynki i minęły go, jak gdyby był kimś zupełnie niegodnym uwagi.

Pan Black strzepnął trochę śniegu ze swojej zasłony.

— Ta drobniejsza jest służącą i mniemam, że kobietą. Ta wyższa, której pański prezes tak bardzo pragnie się przypodobać, jest głównym udziałowcem w waszej linii żeglugowej, a także matką następcy tronu. To prawdziwa dama, chociaż moje ograniczone kontakty z nią wskazują, że jest też po trosze Boudiką bez rydwanu, Katarzyną Medycejską bez zatrutych pierścieni i Attylą, wodzem Hunów, bez jego wspaniałego zamiłowania do zabawy. Niech pan nie gra z nią w karty, bo kantuje jak szuler z Missisipi, niech pan nie częstuje jej sherry, niech pan robi wszystko, o co prosi, a może wszyscy przeżyjemy.



7 из 298