Tam Ryan Connell zgrabnie wyskoczył na pomost i umocował obie cumy. Zanim Rose zdążyła się pożegnać ze wszystkimi turystami, lekarz zniknął już gdzieś we wnętrzu „Mandali”.

Z trudem mogła określić swoje uczucia. Ryan ConneSI uratował wprawdzie rejs od fiaska, ale nie była mu za to wdzięczna. Co wobec tego czuła? Wrogość? Złość? Zmieszanie? O, to może jest dobre słowo. Ten człowiek wprawiał ją w zakłopotanie. Ilekroć na nią spojrzał, tylekroć nawiedzały ją złość, poczucie samotności, strach i… i tysiące innych i uczuć, z trudem dających się posegregować i nazwać. i W punkcie pierwszej pomocy czekała na nią czwórka pacjentów: dość proste przypadki. Dwa oparzenia słoneczne, skaleczenie nożem i zainfekowane ucho. Zbierała się już do i wyjścia, kiedy pojawił się Ray Leishman z córeczką. Zgięta ‘ w pół Cathy trzymała się za brzuch i pojękiwała.

– Znowu to samo, pani doktor – powiedział z lękiem ojciec.

Rose poczuła, jak serce jej zamiera. Dziewczynka cierpiała na przepuklinę, którą najlepiej byłoby zoperować. Dwa miesiące temu Rose zdołała zaradzić bólom, ale stanowczo nakazała wizytę u chirurga.

– Czy córkę widział specjalista? – zapytała.

– Wszystko było w porządku – tłumaczył niepewnie ojciec. – Więc myślałem, że nie warto…

– Co to znaczy „nie warto”? Tu chodzi o zdrowie dziecka! Rose ułożyła dziewczynkę na kozetce i zaczęła badać mały brzuszek. Poprzednim razem udało jej się umieścić jelito na miejscu, ale czy i teraz da radę?

– Nie! – zaszlochała Cathy. – To boli.

– Wiem, dziecko, że boli, ale postaram się zrobić to szybko. Weź tatę za rękę, nie oddychaj przez chwilę, a ja zobaczę, co można zrobić.

Tym razem jelito wysunęło się jeszcze dalej, ale pod naciskiem cofnęło się na miejsce. Rose odetchnęła z ulgą. W przeciwnym wypadku byłaby bezsilna.



21 из 116