– Przynajmniej na ostatek mam jakąś zasługę – mruknęła z goryczą.

– A jakie ma pani wykształcenie medyczne? Jeśli jest pani dyplomowaną pielęgniarką, mogę panią zatrudnić u siebie.

– Mówiłam już panu, że nie mam odpowiednich kwalifikacji.

– To dlaczego zatrudniono panią w punkcie pierwszej pomocy? Zaczęła pani studia medyczne?

Rose stanęła w oknie i milczała przez moment.

– Skończyłam studia – oznajmiła przyciemnionej szybie.

– Tutaj, w Australii?

– W Brisbane.

Poczuła, jak Connell staje za nią, ujmuje za ramiona i odwraca do siebie.

– Więc po co, u diabła, bawi się pani w pływanie z wycieczkami, zamiast prowadzić praktykę lekarską? Jaki w tym sens?

– Mówiłam już, że nie mam tytułu lekarza. Nie odbyłam stażu.

– Zaraz, chwileczkę… – powiedział Ryan, zmarszczywszy brwi. – Więc zdała pani wszystkie egzaminy i tylko nie odbyła pani stażu, tak?

– Nie, to znaczy… – Rose odsunęła od siebie jego ręce – to znaczy, może zrobię go teraz.

– Dlaczego dopiero teraz?

– Bo nie jestem już tutaj potrzebna. Będą mieć pana.

– Rozumiem – powiedział, chociaż z jego oczu nie wynikało, żeby cokolwiek pojmował. – Przed samą metą zrezygnowała pani ze studiów, żeby jako niewykwalifikowana siła zatrudnić się w punkcie medycznym w Kora Bay?

Rose wiedziała, jak nieprawdopodobnie brzmi jej wyjaśnienie, z drugiej jednak strony nie miała sił, żeby wszystko tłumaczyć do końca. Nie chciała dziś mówić o dziadku, chorobie i śmierci. Nie dziś, nie tutaj.

– Tak – mruknęła półgłosem. – A poza tym… lubię krokodyle.

– I pewnie turystów – rzucił ironicznie, a ona zaczerwieniła się.

– Nie wiem, co pan dokładnie ma na myśli, ale w Kora Bay trzeba lubić turystów, żeby zarobić na chleb. Całe miasteczko z nich żyje. – Znowu usiadła na kanapie. – A jak się pan tutaj znalazł?

– Mój jacht to pływające ambulatorium, które przenosi się z jednej miejscowości wypoczynkowej do drugiej, w zależności od potrzeby. Skontaktował się ze mną ten wasz Roger Bain i spytał, czy nie zatrzymałbym się tutaj na dłużej. Zawarliśmy umowę na pół roku, a potem zobaczymy.



29 из 116