– Co chcesz o mnie wiedzieć? – zapytał. – Mam przedstawić ci referencje na piśmie?

Może to wcale nie taki głupie, pomyślała, nie odważyła się jednak powiedzieć tego głośno.

Niespodziewanie Jeff wyciągnął rękę i musnął palcami jej policzek. Pod wpływem tego miłego gestu Ashley zrobiło się ciepło na sercu.

– Nie masz się czego obawiać – powiedział łagodnym tonem. – W czasie pobytu u mnie włos z głowy nie spadnie ani tobie, ani Maggie. Jesteś chora. Musisz się gdzieś zatrzymać, a ja proponuję ci lokum. To wszystko. Nie zamierzam cię skrzywdzić ani krępować, masz już wystarczająco dużo kłopotów.

– Ale…

– Masz jakąś inną możliwość? – zapytał.

Ashley potrząsnęła głową. Niestety, gorzka prawda była taka, że nie miała się gdzie podziać. Pracowała w pojedynkę, dlatego nie zdobyła w pracy żadnych przyjaciół. Na zajęcia z kolei wpadała w ostatniej chwili, po odprowadzeniu Maggie do przedszkola, a wypadała pierwsza, żeby odebrać córeczkę, dlatego nie miała kiedy zawrzeć przyjaźni również na uniwersytecie. Jej jedynymi znajomymi byli sąsiedzi, którzy znaleźli się w takiej samej sytuacji jak ona.

– Mamusiu, przyniosłam ci buty.

Ashley ocknęła się z zadumy, przytuliła córeczkę i podziękowała jej serdecznie.

Zanim się zdążyła pochylić, żeby poluzować sznurowadła, wyręczył ją Jeff. Wziął prawy but i zaczął zakładać jej na nogę. Ujął Ashley za kostkę, a ten gest wydał się Ashley zaskakująco intymny. Poczuła się oszołomiona. Uznała, że wywołała to wysoka gorączka, choć w głębi duszy miała co do tego wątpliwości. Nie dopuszczała jednak myśli, że podziałał tak na nią Jeff Ritter. Okazywał jej niesłychaną uprzejmość i nic więcej. Był obcym człowiekiem, budzącym w niej nieco obaw. Robił na niej wrażenie zimnego jak lód killera, przez co wcale nie wydawał jej się atrakcyjny.

– Mamusia też mi pomaga założyć buty – oznajmiła Maggie, opierając się o Ashley. – W moich różowych butach trzeba zrobić dwie kokardki, bo sznurowadła są za długie. – W jej głosie brzmiał podziw, jakby czynność ta, wykonywana zazwyczaj przez matkę, była nie lada sztuką.



16 из 181