
— Ale ja nie zasnę…
Komunikator zaczął popiskiwać. Podskoczyłem.
— Zwiększona pobudliwość nerwowa — stwierdziła, wstukała to do komunikatora i powiedziała: — Chcę pana zbadać. Proszę zdjąć ubranie i nałożyć to. — Wyjęła z szuflady papierową koszulę i rzuciła mi pod nogi. — Zaraz wracam. Tasiemki do zawiązywania są z tyłu. I proszę się umyć. Cały pan jest w sadzy.
Wyszła i zamknęła za sobą drzwi. Zsunąłem się ze stołu zabiegowego, na którym została długa czarna smuga, i podszedłem do drzwi.
— Najgorszy przypadek dyschronii, jaki widziałam — mówiła do kogoś pielęgniarka, miałem nadzieję, że nie do lady Schrapnell. — Mógłby pisać wierszyki do gazet.
To nie była lady Schrapnell. Wiedziałem, bo nie usłyszałem odpowiedzi.
— Zdradza nadmierny niepokój, co nie jest zwykłym objawem — ciągnęła pielęgniarka. — Chcę mu zrobić skan i poszukać przyczyn tego niepokoju.
Mogłem od razu jej wyjaśnić przyczynę mojego niepokoju, wcale nie nadmiernego, gdyby tylko zechciała mnie wysłuchać, w co wątpiłem. I chociaż taka groźna, nie miała szans wobec lady Schrapnell.
Nie mogłem tutaj zostać. Podczas skanowania zamykają człowieka w długiej rurze na półtorej godziny i porozumiewają się przez mikrofon. Już słyszałem głos lady Schrapnell huczący w słuchawkach: „A więc tutaj jesteś. Wychodź natychmiast z tej maszyny!”
Nie mogłem tutaj zostać i nie mogłem wrócić do swojego pokoju. Lady Schrapnell najpierw tam zajrzy. Może znajdę jakiś kącik w infirmerii i złapię trochę snu, żeby przejaśniło mi się w głowie.
Pan Dunworthy, pomyślałem. Kto jak kto, ale pan Dunworthy na pewno znajdzie dla mnie jakąś cichą kryjówkę. Włożyłem papierową koszulę, trochę zabrudzoną sadzą, z powrotem do szuflady, naciągnąłem buty i wyskoczyłem przez okno.
Kolegium Balliol znajdowało się niedaleko infirmerii, przy tej samej Woodstock Road, ale nie ośmieliłem się zaryzykować. Obszedłem budynek dookoła, przy wjeździe dla karetek pogotowia skręciłem w Adelaide i przez podwórze dotarłem do Walton Street. Jeśli Somerville będzie otwarty, przejdę na skrót przez dziedziniec do Little Clarendon, a potem ulicą Worcester do Broad, i wejdę do Balliol tylną bramą.
