— A jeśli już koniecznie chciała coś odbudować, dlaczego nie coś Wartościowego, na przykład teatr Covent Garden? Albo wspierać Królewskie Towarzystwo Szekspirowskie czy coś w tym rodzaju? W zeszłym Sezonie mogli wystawić tylko dwie sztuki, a jedna to była staroświecka naga wersja „Ryszarda II” z lat dziewięćdziesiątych. Oczywiście pewnie nie powinno się wymagać od kogoś z Hollywood, żeby docenił sztukę! Vidy! Interaktywy!

Pospiesznie, niedbale zmierzyła mi klatkę piersiową, rękaw i krok, po czym znikła, a ja znowu usiadłem na krzesłach, oparłem głowę o ścianę i rozmyślałem o spokojnej śmierci przez utonięcie.

Następne chwile są trochę zamazane. Glos z taśmy omawiał wiktoriańskie nakrycia stołowe, syrena odwołująca nalot przekształciła się w alarmową, a serafinica przyniosła mi stos poskładanych spodni do przymierzenia, ale nie pamiętam niczego wyraźnie.

Finch wtaszczył do pokoju stertę wiktoriańskich bagaży — skórzaną walizę, duży sakwojaż, małą torbę na ramię, gladstonowski kuferek i dwa kartonowe pudła owiązane sznurkiem. Myślałem, że mam coś z tego wybrać, jak spodnie, ale okazało się, że muszę zabrać wszystko. Finch powiedział: — Przyniosę resztę — i wyszedł. Serafinica zdecydowała się na parę białych flanelowych spodni i poszła poszukać szelek.

— Widelczyk do ostryg leży na łyżce do zupy, zębami w stronę talerza — mówił głos. — Szpikulec do ostryg leży po jego lewej stronie. Muszlę trzymamy mocno w lewej dłoni i wyjmujemy ostrygę w całości, oddzielając ją od muszli szpikulcem w razie potrzeby.

Zdrzemnąłem się kilka razy, a serafinica budziła mnie potrząsaniem, żeby przymierzyć rozmaite części garderoby i zetrzeć białą maść.

Ostrożnie dotknąłem świeżego wąsa.

— Jak wygląda? — zapytałem.

— Krzywo — odparła — ale nic już nie poradzę. Zapakował pan dla niego brzytwę?

— Tak — odparł Finch, wnosząc duży prostokątny wiklinowy kosz z pokrywą — parę szczotek do włosów z Muzeum Ashmole’a, pędzel do golenia i kubek na mydło. Tu są pieniądze. — Podał mi portfel, niemal wielkości walizki. — Niestety, prawie same monety. Banknoty z tamtej epoki są bardzo zniszczone. Zapakowałem śpiwór i prowiant do kosza, a w pudłach są konserwy. — Ponownie wybiegł truchcikiem.



48 из 539