Prezes zarządu Gen-stone, Charles Wallingford, miał twarz barwy popiołu, ale z wrodzoną elegancją, zyskaną dzięki odpowiednim mariażom wielu pokoleń, usiłował zaprowadzić jaki taki porządek. Pozostali członkowie zarządu, z posępnymi minami, siedzieli razem z nim w pierwszym rzędzie na podium. Dla szarego zjadacza chleba byli oni prominentnymi figurami w biznesie i społeczeństwie.

W drugim rzędzie znaleźli się ludzie, których rozpoznałam jako członków zarządu firmy prowadzącej księgowość Gen-stone. Niektórzy udzielali czasami wywiadów dla „Weekly Browser”, niedzielnego dodatku, do którego pisywałam w kolumnie finansowej.

Na prawo od Wallingforda siedziała kobieta ubrana w czarny kostium, z pewnością kosztujący fortunę. Twarz miała alabastrowo białą, włosy kunsztownie upięte w kok. Lynn Hamilton Spencer. Żona Nicka. A może raczej: wdowa po nim. Jednocześnie, całkiem przypadkiem, moja przybrana siostra, którą spotkałam dokładnie trzy razy w życiu. Muszę przyznać, że jej nie lubię. Zaraz to wyjaśnię. Dwa lata temu moja owdowiała matka wyszła za mąż za owdowiałego ojca Lynn. Poznała go w Boca Raton, gdzie mieszkali w sąsiednich domach.

Podczas kolacji, dzień przed ślubem naszych rodziców, Lynn Spencer rozzłościła mnie protekcjonalnym założeniem, iż naturalnie jestem oczarowana jej mężem. Owszem, wiedziałam, kto to taki Nicholas Spencer – „Time” i „Newsweek” pisały o nim bez przerwy. Pochodził z Connecticut, był synem lekarza rodzinnego, którego hobby stanowiły badania z dziedziny mikrobiologii. Doktor Spencer urządził w domu laboratorium, a Nick od dziecięcych lat spędzał tam większość wolnego czasu, pomagając ojcu w eksperymentach.

– Dzieci miewają ukochane pieski czy kotki – opowiadał dziennikarzom – a ja miałem białe myszki. Wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem, ale od najmłodszych lat pobierałem nauki u geniusza mikrobiologii.

W swoim czasie zajął się interesami, zrobił MBA* [Master of Business Administration – tytuł uzyskiwany po ukończeniu studium podyplomowego z dziedziny administracji i zarządzania przedsiębiorstwem.] z zarządzania, przedstawiając plan działania firmy realizującej dostawy dla podmiotów medycznych.



4 из 253