Tomasz powiedział sobie: kochać się z kobietą i spać z nią to dwie namiętności nie tylko różne, ale prawie przeciwstawne. Miłość nie wyraża się w pragnieniu spółkowania (to pragnienie dotyczy przecież niezliczonej ilości kobiet), ale w pragnieniu wspólnego snu (to pragnienie dotyczy tylko jednej, jedynej kobiety).

6.

W środku nocy zaczęła jęczeć przez sen. Tomasz zbudził ją, ale kiedy zobaczyła jego twarz, powiedziała z nienawiścią: „Idź sobie! Idź sobie!” Potem opowiedziała mu, co jej się śniło. Byli gdzieś razem z Sabiną. Znaleźli się w wielkim pokoju. Pośrodku stało łóżko, jak podium w teatrze. Tomasz kazał jej stanąć w kącie i potem na jej oczach kochał się z Sabiną. Widok ten sprawiał jej cierpienie, którego nie była w stanie wytrzymać. Chciała zagłuszyć ból duszy przy pomocy bólu fizycznego i wbijała sobie igły pod paznokcie. „To tak strasznie bolało” – mówiła i zwierała dłonie w pięści, jakby były naprawdę poranione.

Objął ją, a ona powoli (długo jeszcze drżała) usypiała w jego ramionach.

Kiedy następnego dnia myślał o tym śnie, coś mu się przypomniało. Otworzył szufladę biurka i wyjął z niej paczuszkę listów od Sabiny. Szybko znalazł właściwe miejsce: „Chciałabym się kochać z tobą w mojej pracowni, jak gdyby to była scena. Wokoło staliby ludzie i nie mogliby się zbliżyć ani o krok. Ale nie mogliby spuścić z nas wzroku…”

Najgorsze było to, że na liście była data. Pochodził z niedawnych czasów, kiedy Teresa mieszkała już u Tomasza.

– Grzebałaś w moich listach! – zaatakował ją. Nie zaprzeczyła i powiedziała:



11 из 240