– Sądzę, że to właśnie on zabrał Ellen. Nie mógł to być nikt inny. – Ciągnął zgnębiony: – Zmobilizuję wszystkie duchy i demony wśród naszych sprzymierzeńców, żeby się dowiedzieć, gdzie jest Wielka Otchłań. Jeśli w ogóle istnieje, bo właściwie w to wątpię. Ale gdzie indziej może być Ellen? Uwierz mi, Gabrielu, nic poddam się, dopóki jej nie odnajdę, żywej czy umarłej.

Gabriel chciał wtrącić, że przecież czeka ich zupełnie inne zadanie, ale uznał, że mówić o Dolinie Ludzi Lodu będzie w tej chwili nie na miejscu.

Poza tym ani on, ani Nataniel akurat teraz nie mogli nic zrobić. Musieli grzecznie leżeć w szpitalnych łóżkach i czekać, aż lekarz pozwoli im na jakikolwiek ruch.

Mali nie rozpoznała Tengela Złego, który przybrał postać Pera Olava Wingera, ale. Benedikte była wszak jedną z dotkniętych. Niczego nie podejrzewając wyszła do hallu na spotkanie z komiwojażerem, trudniącym się sprzedażą odkurzaczy, i skamieniała.

Wpatrywała się w przybysza, który stał odwrócony do niej plecami i przyglądał się szafie przy wejściu. Poczuła odrzucający fetor, ale nie on wywołał jej reakcję. Komiwojażer Per Olav Winger był wysokim mężczyzną, w najmniejszym nawet stopniu nie przypominającym Tengela Złego, Benedikte potrafiła jednak przejrzeć go na wskroś. Zrozumiała, kto skrywa się w tym zwyczajnie wyglądającym człowieku. Nie widziała Tengela Złego, ale wyczuła jego obecność.

Zdążyła szepnąć Mali:

– Szybko! Biegnijcie do Voldenów, oboje, i ostrzeżcie ich! Trzeba stąd zabrać wszystkie dzieci, zawiadomcie całą rodzinę!

Mali zrobiła pytającą minę, ale Benedikte tylko pokiwała głową. Synowa pospiesznie opuściła hall.

Nieproszony gość odwracając się włożył ciemne okulary. Ale Benedikte zdążyła zauważyć złe, połyskujące żółto oczy.

Wiedziała, że nie zdąży uciec. Była już na to za stara, poza tym ktoś musiał zatrzymać potwora, dopóki pozostali członkowie rodu nie znajdą się w bezpiecznym miejscu.

Na zewnątrz zachowywała się całkiem spokojnie, serce jednak waliło jej mocno. Sander, pomyślała. Sanderze, najdroższy przyjacielu, tyle lat przeżyłam sama. Teraz moja samotność dobiega końca.



12 из 178