— Dobrze. Mianuję cię zatem naszym kryminalistą. Proszę, dzięki temu twoja działalność będzie legalna.

Podał Tomowi dokument. Głosił on:


POZWOLENIE NA DZIAŁALNOŚĆ PRZESTĘPCZĄ

Podaje się do wiadomości wszystkim, którzy będą to czytać, iż posiadacz tego dokumentu, Tom Rybak, jest oficjalnie upoważnionym złodziejem i mordercą. W związku z powyższym wymaga się od niego, by w ponurych uliczkach czaił się na niewinne ofiary, odwiedzał miejsca o podejrzanej reputacji i na wszelkie możliwe sposoby łamał prawa.


Tom dwukrotnie przeczytał dokument, po czym zadał pytanie:

— Jakie prawa?

— Powiem ci, jak tylko je sporządzę — powiedział burmistrz. — Wszystkie ziemskie kolonie mają swoje prawa.

— Ale co ja mam robić?

— Będziesz kradł. I zabijał. To powinno być dość proste.

Burmistrz podszedł do swojej półki z książkami i wyjął z niej starożytne tomy, zatytułowane: Kryminalista i jego środowisko, Psychologia zabójcy oraz Studia nad motywacją złodzieja.

— Znajdziesz w nich wszystko to, co będzie ci potrzebne — stwierdził burmistrz. — Możesz kraść, ile ci się żywnie podoba. Myślę jednak, że jedno morderstwo wystarczy. Nie ma sensu przesadzać.

— Dobra — skinął głową Tom. — Sądzę, że załapię, w czym rzecz.

Zabrał książki i powrócił do swojej chaty.

Było bardzo gorąco, a cała ta rozmowa o przestępstwach skołowała go i zmęczyła. Położył się na łóżku i zaczął przeglądać starodawne księgi.

Po jakimś czasie rozległo się stukanie do drzwi.

— Proszę! — zawołał Tom przecierając oczy, które zamykały mu się ze znużenia.

Do chałupy wszedł Marv, najstarszy i najwyższy z rudowłosych braci Stolarczyków, a za nim wkroczył Jed Farmer. Nieśli ze sobą niewielki worek.

— Ty jesteś wioskowym kryminalistą, Tom? — spytał Marv.



8 из 36