– Clay, chcę, żebyś był zupełnie pewny, że jesteś odpowiedzialny za to, zanim pójdziemy krok dalej, rozumiesz?

Clay westchnął, wstał i przeczesał włosy szczupłymi palcami.

– Ojcze, doceniam twoją troskę i… uwierz mi… kiedy dowiedziałem się, po co ona tutaj przyszła, byłem równie zaskoczony jak ty. Dlatego zabrałem ją na przejażdżkę. Pomyślałem, że jest może dziewczyną szukającą żyły złota, która próbuje mnie przypisać winę, ale wydaje mi się, że tak nie jest. Catherine nic ode mnie nie chce, ani od ciebie, jeśli o to chodzi.

– Dlaczego wobec tego przyszła?

– Twierdzi, że to był wyłącznie pomysł jej ojca.

– Co?! I ty w to wierzysz?

– Bez względu na to, czy jej wierzę czy nie, nie chce ode mnie złamanego centa.

Jego matka powiedziała z nadzieją:

– Może nagle poczuła wyrzuty sumienia, że niesłusznie cię obwinia.

– Mamo – westchnął Clay, spoglądając na nią. Bez makijażu robiła wrażenie takiej bezbronnej. Clayowi serce się krajało, że musi ją zranić. Podszedł do niej i schylił się, ujmując jej dłonie. – Mamo, nie byłby ze mnie dobry prawnik, gdybym nie potrafił dobrze przeegzaminować świadka, prawda? – zapytał łagodnie. – Gdybym mógł uczciwie powiedzieć, że dziecko nie jest moje, zrobiłbym to. Nie mogę tego jednak powiedzieć. Mam pewne powody, by sądzić, że jest moje.

Jej przestraszone oczy wpatrywały się błagalnie w syna.

– Ależ, Clay, nic nie wiesz o tej dziewczynie. Jak możesz być pewny? Mogli… – Usta jej zadrżały. – Mogli być inni.

Ścisnął jej dłonie, spojrzał w pełne rozpaczy oczy, po czym powiedział najłagodniejszym tonem:

– Mamo, ona była dziewicą. Angela chciała krzyknąć: „Dlaczego, Clay, dlaczego?”

Wiedziała jednak, że to nie ma sensu. On teraz również cierpiał – widziała to po jego oczach – dodała więc tylko uścisk. Niespodziewanie po jej policzkach potoczyły się dwie łzy. Pociągnęła go ku sobie, zmuszając, by przy niej klęknął. Clay poczuł ból, że tak ją zawiódł, i przypływ miłości, że tak zareagowała.



32 из 355