– Clay, nic ci nie jest?

– Wszystko w porządku… Tato, co z tobą?

– Dopadnę was, bogate skurwysyny! – wyklinał Anderson, z twarzą przyciśniętą do żółtego dywanu. – Cholera! Puść moje włosy!

W odpowiedzi Angela pociągnęła go jeszcze mocniej.

Przed domem zawyły syreny. Inella wybiegła do holu. Przez drzwi, nadal stojące otworem, wbiegali policjanci w granatowych mundurach, mijając drżącą pokojówkę.

Anderson został szybko zakuty w kajdanki i zmuszony do pozostania na podłodze, ale cały czas przeklinał i rzucał groźby pod adresem rodziny Forresterów. Pokój wypełniała woń spalenizny. Policjanci dostrzegli zwęglony obrus, przewrócone naczynia oraz kwiaty rozsypane na stole i na podłodze.

– Czy coś się komuś stało? Wszyscy spojrzeli najpierw na Angelę, która z płaczem rzuciła się w ramiona męża.

– Angie, nic ci nie jest? – zapytał z troską, ona jednak tylko potrząsała głową, wtulona w pierś męża.

– Czy znają państwo tego człowieka? – zapytał policjant.

– Spotkaliśmy go tylko raz, przedwczoraj.

– Co się tu zdarzyło?

– Wdarł się siłą i napadł na mojego syna, gdy jedliśmy obiad.

– Jak się nazywasz, chłopie? – Policjant zwrócił się do Andersona, który teraz klęczał na podłodze.

– Niech pan zapyta ich, jak się nazywam, żeby tego nigdy nie zapomnieli! – Ze złością kiwnął głową w stronę Claya. – Niech pan zapyta tego kochasia, kim jestem. Jestem ojcem dziewczyny, której zrobił dziecko!

– Czy chce pan złożyć skargę? – zwrócił się policjant do Claiborne'a.

– A co ze mną? – zawył Anderson. – To ja jestem poszkodowany. Ten skurwysyn…

– Zaprowadź go do radiowozu, Larry. Będziesz miał okazję odpowiedzieć później, Anderson, kiedy zapoznasz się z przysługującymi ci prawami.

Policjant poderwał Andersona na nogi i popychając przed sobą poprowadził go do frontowych drzwi. Na dachu samochodu nadal obracało się czerwone światło, a z radiostacji dobiegał skrzekliwy głos dyspozytora. Anderson został zamknięty w zakratowanej tylnej części wozu, skąd miotał oskarżenia przeciw rodzinie Forresterów, które policjant siedzący na przednim siedzeniu ignorował i nadal zapisywał coś w notatniku.



60 из 355