– Poczekaj, wezmę sweter. Corvetta stała przy krawężniku. Bobbi spojrzała na nią z uznaniem i natychmiast pomyślała o głupocie Catherine, która nie starała się wykorzystać takiej sytuacji, choćby tylko finansowo. Przyglądając się, jak Clay obchodzi auto, Bobbi nie mogła powstrzymać się od myśli, że gdyby znajdowała się na miejscu Catherine, nie miałaby nic przeciwko wykorzystaniu Claya Forrestera na więcej niż jeden sposób.

Pojechali do małej kafejki „U Greena”, gdzie zamówili kawę, po czym siedzieli skrępowani, unikając swoich spojrzeń, dopóki jej nie podano. Clay nachylił się nad swoją filiżanką; wyglądał na roztargnionego. Zaciskał nerwowo szczęki, nad prawym łukiem brwiowym miał opatrunek.

– Ładnego masz siniaka, Clay. – Bobbi popatrzyła na niego i skrzywiła się.

– Ta sprawa zaczyna wymykać się spod kontroli, Bobbi.

– Jej stary zawsze był poza kontrolą. Jak ci się spodobał?

Clay pociągnął łyk kawy i spojrzał na nią znad filiżanki.

– Nie reprezentuje raczej mojego wzorca teścia – powiedział.

– Po co ci więc Catherine?

– Posłuchaj, chodzi tu o rzeczy, o których nie chcę teraz dyskutować. Chcę jednak, żeby na początek przyjęła ode mnie trochę pieniędzy po to, by jej stary zostawił mnie w spokoju. On nie spocznie, dopóki nie zobaczy paru dolarów, ale niech mnie licho porwie, jeśli dam mu choć pensa. Chcę tylko, żeby Catherine przyjęła pieniądze na wydatki szpitalne, swoje utrzymanie czy coś takiego. Czy wiesz, gdzie ona jest?

– A jeśli wiem? – W jej głosie zabrzmiała nuta wyzwania. Clay przyglądał się jej przez chwilę, po czym odchylił się w tył, bawiąc się uszkiem filiżanki.

– Pewnie myślisz, że zasłużyłem na parę kopniaków, tak?

– Może tak. Kocham ją.

– Czy powiedziała ci, że zaproponowałem, iż zapłacę za to, co powinienem?

– Powiedziała także, że proponowałeś jej pieniądze na skrobankę. – Kiedy nic na to nie odpowiedział, Bobbi ciągnęła dalej: – Przypuśćmy, że właśnie teraz to robi? – Przez chwilę przyglądała mu się uważnie i dostrzegła na jego twarzy strach. Dodała z ironią: – Sumienie nie daje ci spokoju, Clay?



63 из 355