Siostrzyczka lub braciszek małej Marine? Bez wątpienia braciszek, panna Kruusedige z pewnością urodzi samych synów. To tylko ona, Hildegarda, miała jedną jedyną córkę.

Bezgraniczna miłość do córeczki wypełniła jej serce.

Czy to dlatego Jochum pragnął jej rychłej śmierci? Dlatego, że chciał zapewnić pannie Kruusedige przyzwoity status?

O, losie, jakże bolesne są twoje ciosy!

Król… Jochum… Eleganccy szlachcice drobiący w tańcu… Poznawała większość z nich i wiedziała, że to nie nad dłońmi żon pochylają się ze słodkim uśmiechem.

Niewierność, oszustwo, gdzie okiem sięgnąć.

Jej wzrok padł na hrabiego Ruckelberga i chociaż wyglądał on odpychająco z trzęsącymi się podbródkami i wydatnym brzuchem, miał jakąś dobrą cechę: z jego nazwiskiem nie kojarzono żadnych skandali obyczajowych.

Kilka małych dziewcząt służących na zamku, jeszcze dzieci, zatrudnionych przy porannym paleniu w piecach, mogłoby może powiedzieć co innego, gdyby śmiały…

Hildegarda przypadkiem odwróciła głowę i napotkała najczystsze, najsmutniejsze spojrzenie na świecie.

Tylko przez sekundę. Ale to wystarczyło, by znów napłynął spokój i coś, co chyba można nazwać szczęściem.

Tristan Paladin. „Rycerz smutku”. Hildegarda zaczęła snuć fantazje o tym, dlaczego jest taki zasmucony, ale tak naprawdę nie znała go ani trochę i mogła tylko zgadywać.

W pełnej gwaru i wilgotnego ciepła sali balowej, przepełnionej aromatem perfum zmieszanych z potem, Hildegarda nareszcie odnalazła spokój. Usiadła wygodniej na sofie i przymknęła oczy. Nie zauważyła, kiedy zapadła w głębokie omdlenie, i upłynęło dużo czasu, zanim ktokolwiek zorientował się, co stało się z niekształtną, zdeformowaną niewiastą.

ROZDZIAŁ II

Podczas gdy w sali balowej trwała barwna, beztroska zabawa, komendant zamku wraz z nadwornym medykiem wyglądał przez okno klatki schodowej na dziedziniec.



12 из 185