
– Nie chciała go pani odzyskać po rozwodzie?
– Nie stać mnie było na hipotekę i utrzymanie. On jednak twierdził, że oskubałam go do ostatniego grosza. Ale proszę mi wierzyć, że wyszedł na tym o wiele lepiej ode mnie. Prawdopodobnie kogoś przepłacił: sędziego albo mojego adwokata. Wie pani doskonale, że mężczyźni trzymają się razem, gdy do głosu dochodzi wszechmocny dolar.
Zauważyłam, że Fiona próbuje za wszelką cenę przeciągnąć mnie na swoją stronę i zdobyć punkty dla swojej drużyny. Rozwodnicy zawsze szukają sympatii i współczucia u rozmówców, prezentując siebie w jak najlepszym świetle. Czułam się trochę dziwnie, bo przecież zjawiłam się u Fiony, by sprawdzić, czy mogę jakoś pomóc w poszukiwaniach jej byłego męża. Czyżby nadal go kochała?
– Musiało pani być ciężko, gdy rozpadło się wasze małżeństwo – mruknęłam.
– To było poniżające. Przygnębiające. Banał nad banały. Pan doktor przechodzi kryzys wieku średniego i rzuca swoją żonę, by związać się z jakąś dziwką.
Gazety miały niezłe używanie, gdy wyszło na jaw, że Crystal była striptizerką. Jednak mimo wszystko nie byłam pewna, czy Fiona powinna określać ją mianem „dziwki”. Zarabianie na życie polegające na zrzucaniu ubrania niekoniecznie musi mieć coś wspólnego z prostytucją. Dla mnie Crystal mogła równie dobrze mieć dyplom z resocjalizacji.
– Jak się poznali?
– Musi pani o to zapytać Crystal. Prawda wygląda tak, że Dow poczuł nagle zamiłowanie do… mmmm… niezwykłych praktyk seksualnych. Coś było nie tak z jego hormonami albo z wiekiem zaczął odczuwać rosnący niepokój. Prawdopodobnie miało to jakiś związek z jego matką. W niej należy upatrywać źródła wszystkich jego problemów. Tak czy owak, kiedy Dowan skończył sześćdziesiąt lat, nie mógł już… powiedzmy „stanąć na wysokości zadania” bez dodatkowych podniet. Pornografia, akcesoria…
– Do czego pani nie miała przekonania.
– Dla mnie było to obrzydliwe. Nie wspomnę o praktykach, które chciał stosować. Nie byłam w stanie nawet o nich z nim rozmawiać. W końcu przestał naciskać.
