
– Bo spotkał Crystal?
– Najwyraźniej. Nigdy się do tego nie przyznał, ale szukał odpowiedniej partnerki. Przyszło mi oczywiście do głowy, że znajdzie kobietę gotową spełnić jego perwersyjne żądania. Ja nie miałam zamiaru tego robić i postawiłam sprawę jasno.
W skrytości ducha bardzo chciałam poznać jeden z przykładów perwersji doktora, ale doszłam do wniosku, że choć raz będę trzymać moją niewyparzoną buzię na kłódkę. Czasami lepiej jest nie wiedzieć, co ludzie robią – albo czego nie chcą robić – w domowym zaciszu. Gdybym kiedykolwiek miała okazję poznać doktora osobiście, wolałabym nie mieć przed oczami obrazu, jak wije się nago na podłodze z marchewką wepchniętą między pośladki.
– Kto poprosił o rozwód?
– On. Zupełnie mnie zaskoczył. Zakładałam, że zadba o swoje potrzeby poza domem, a rodzinę zostawi w spokoju. Nigdy nie przypuszczałam, że w tym wieku zniży się do rozwodu. Powinnam była jednak to przewidzieć. Dowan jest bardzo słaby. Nikt z nas nie czuje oczywiście sympatii do własnych błędów, lecz jego przerażała nawet sama wizja porażki.
– Co pani chce przez to powiedzieć?
– No cóż – rzuciła, spuszczając oczy. Patrzyłam, jak omiata wzrokiem betonową podłogę. – Podejrzewam, że jego związek z Crystal nie jest braterstwem dusz, choć on chce, by wszyscy w to wierzyli. Kilka miesięcy temu dowiedział się, że Crystal ma kogoś na boku. Lepiej więc zniknąć, niż przyznać się przed światem, że jest się rogaczem.
– Czy wiedział, kto to jest?
– Nie, ale prowadził swoje prywatne śledztwo. Kiedy zniknął, moja przyjaciółka Dana zdradziła mi, że wiedziała o całej tej sprawie od samego początku. Tym facetem był prywatny trener Crystal, Clint Augustine.
Nazwisko od razu zwróciło moją uwagę. Byłam pewna, że już je kiedyś słyszałam, prawdopodobnie w siłowni, w której ćwiczę.
