
Z tej wysokości dostrzegłam lśniącą plamę Pacyfiku i jego linię brzegową, rozciągającą się w odległości mniej więcej ośmiu kilometrów. W przejrzystym powietrzu mogłam niemal dokładnie policzyć pasma górskie na wysepkach leżących w odległości dobrych czterdziestu kilometrów od brzegu. Tuż za mną nad szczytami gór gromadziły się chmury, a ich szybko przesuwający się po niebie ciemnoszary dywan niósł ze sobą zapowiedź burzy. Leżące sześćset kilometrów na północ San Francisco na pewno już odczuło jej skutki.
Kiedy zadzwoniłam do drzwi, oddychałam już spokojniej, a w myślach szybko przebiegłam wydarzenia, które mnie tu sprowadzały. Dziewięć tygodni temu zaginął były mąż Fiony, doktor Dowan Purcell. Fiona przysłała mi przez posłańca do biura szarą kopertę pełną wycinków z gazet opisujących to tajemnicze zniknięcie. Po raz pierwszy czytałam przesłane mi artykuły, siedząc wygodnie w obrotowym fotelu ze stopami opartymi o krawędź biurka. Fiona ułożyła wszystko w porządku chronologicznym, nie opatrzyła jednak żadnym komentarzem. Śledziłam całą tę historię w lokalnej prasie, lecz nigdy nawet nie przyszło mi do głowy, że zostanę w nią zamieszana. Doszłam do wniosku, że ponowna lektura wycinków może się okazać bardzo pomocna.
