Brion ponownie zamknął oczy i zrozumiał, że nadeszła chwila, której cały czas miał nadzieję uniknąć.

Każdy zawodnik biorący udział w Twenties miał własne, wypracowane sztuczki. Brion też miał parę takich, dotychczas skutecznych. Mimo że był przeciętnym szachistą, dzięki niezwykle nieortodoksyjnej grze osiągał szybkie zwycięstwa w turnieju szachowym. To nie był przypadek, lecz rezultat wielu lat pracy. Miał stałą umowę z handlarzami z innych planet, którzy dostarczali mu stare książki o szachach: im starsze, tym lepsze. Nauczył się na pamięć tysięcy otwarć i partii. To było dozwolone. Dozwolone było wszystko, co nie wiązało się z używaniem narkotyków lub maszyn. Autohipnoza była akceptowanym narzędziem.

Brion stracił przeszło dwa lata, zanim nauczył się wykorzystywać zasoby siły histerii. Mimo iż podręczniki traktowały to zjawisko jako zupełnie zwyczajne, okazało się ono trudne do wywołania. Wydawało się, że jest bezpośrednio związane ze śmiertelnym szokiem, tak jakby oba te zjawiska byty nierozerwalnie ze sobą połączone. Berserkerowie i juramentados walczyli i zabijali mimo tuzinów odniesionych ran, z których każda powinna być śmiertelna. Ludzie z kulą w sercu lub mózgu nadal walczyli, choć byli już w stanie śmierci klinicznej. Jednak był inny rodzaj siły, którą można było łatwo wykorzystać w każdym głębokim transie — hipnotyczne odrętwienie, siła umożliwiająca człowiekowi utrzymywanie w poziomie wyprężonego ciała, podpartego tylko piętami i głową. Przytomny człowiek nie jest w stanie tego dokonać. Opierając się na tej przesłance, Brion rozwinął technikę autohipnozy, która pozwalała mu wykorzystywać ten rezerwuar nieznanej mocy — źródło „drugiego oddechu”, siły przetrwania, stanowiącej często różnicę między życiem a śmiercią.



3 из 160