– Spokojnie, przyjacielu – uspokajała wierzchowca, strzygącego uszami i słuchającego miękkiego głosu, który, jeszcze chwilę wcześniej obcy, teraz stał się znajomy.

Rory Maguire uśmiechnął się i z zadowoleniem skinął głową. Dziewczyna była urodzoną amazonką. Odwrócił się i ujrzał pudła i skrzynie wyładowywane ze statku.

– Matko Najświętsza – mruknął pod nosem. – Nigdy jeszcze nie widziałem tyle dobytku.

Książę wybuchnął śmiechem. Zareagował dokładnie tak samo, gdy po raz pierwszy ujrzał cały bagaż Fortune.

– Kazałem kapitanowi posłać kogoś do miasta po wozy do transportu rzeczy mojej córki. Nie musimy czekać. Czy masz konie dla mnie i mojej żony?

– Tak, milordzie. Milady może pojechać na czarnej klaczy. To ta sama klacz, na której jechałaś do Maguire Ford poprzednim razem – przypomniał z uśmiechem Jasmine, która kiwnęła głową. – Dla ciebie zaś mam świetnego ogiera, milordzie. Jest świeżo ułożony. Nie potrafiłem się przemóc, żeby go wytrzebić, więc muszę go trzymać z dala od reszty stada. Pewnie sprzedamy go komuś potrzebującemu ogiera rozpłodowego. Dostaniemy za niego dobrą cenę, tak jak za inne nasze konie. Potomkowie Nocnego Wiatru i Nocnej Pieśni uważani są za bardzo cenne zwierzęta. Kto będzie jechał w powozie?

– Adali i Rohana – powiedziała Jasmine.

– A więc nadal są przy twoim boku, prawda? Co się stało z drugą dziewczyną, którą miałaś, milady?

– Toramalli jest już mężatką – odpowiedziała Jasmine. – Została wraz z mężem w Glenkirk w Szkocji, aby pilnować naszych trzech synów. Patrick ma teraz czternaście lat, a jego młodsi bracia trzynaście i dziesięć. Rozważaliśmy zabranie ze sobą Adama i Duncana, ale chłopcy woleli spędzić lato bez nas.

– Zamierzacie więc w niedługim czasie wracać do domu? – zapytał Rory.



17 из 334