
– Owszem. Williama Deversa polecił nam zarówno mój kuzyn, który jest księdzem, jak i wielebny pan Steen. Jeśli spodobają się sobie z Fortune, wesele odbędzie się przed końcem lata, Rory. A wtedy moja córka, która urodziła się w Maguire's Ford, uczyni z Irlandii swój dom. Mam nadzieję, że taka będzie przyszłość Fortune, chciałabym bowiem, żeby była szczęśliwa i znalazła miejsce dla siebie.
– Typowe życzenie każdej matki – odpowiedział Rory.
Och, jakże była piękna, pomimo swoich lat. Omal nie westchnął głośno.
– Dzień dobry, panie Maguire – rozległ się głos, wyrywając Rory'ego z marzeń.
Zaskoczony podniósł wzrok i spojrzał prosto w twarz wiernego sługi Jasmine, Adalego. Z pewną irytacją pomyślał, że ten człowiek zupełnie się nie zmienił. Jasnobrązowa twarz nadal była gładka i delikatna, a ciemne oczy patrzyły przenikliwie.
– Nie sądziłem, że cię jeszcze kiedyś zobaczę, Adali – odpowiedział.
– A tymczasem pojawiłem się, niby zły szeląg – Adali się uśmiechnął, ukazując rząd równych, białych zębów. – Wszystko gotowe do podróży?
– Tak.
– Ruszajmy więc – rzekł służący. Odwrócił się. – Wsiadaj do powozu, Rohano. Za chwilę do ciebie dołączę. – I zwrócił do księcia: – Wozy po rzeczy milady przyjadą już niedługo, milordzie. Rohana zebrała wszystko, co może być potrzebne w podróży, do powozu. Wozy będą jechać wolniej niż my. Mogą się pojawić w Erne Rock najwcześniej dzień po naszym przybyciu. Panie na pewno będą chciały przez kilka dni odpocząć, zanim zaczną się udzielać towarzysko.
– Doskonale – odpowiedział książę, dosiadając młodego ogiera.
Pogodny dotąd dzień poszarzał; zaczął siąpić deszcz.
– Mokry dzień, tak jak mój pierwszy dzień w Irlandii – zauważyła Jasmine, uśmiechając się do Rory'ego Maguire'a. – Opowiedz mi, jak się miewa mój kuzyn.
– Czuje się dobrze i jest zadowolony, niczym myszka w zimowej norce – usłyszała w odpowiedzi. – Cullen Butler to dobry człowiek, chociaż jest księdzem. Nie osądza ludzi i nie jest ograniczony, tak jak wielu innych. Często powtarza, że Rzym nie byłby nim zachwycony, ale Rzym jest daleko.
